Artykuły
Krótko o ... aktualnej sytuacji na rynku !!!
01 października 2008
Posted in
Krótko o...
Nie tak dawno dużo mówiło się o dużo o wzrostach cen monet. Wielu inwestorów zacierało ręce, licząc na ponowne, szybkie zyski. Faktycznie ceny wielu monet nieznacznie wzrosły, lecz dla wielu nie na tyle aby mówić o sukcesie inwestycyjnym. Spekulowano, że spadki cen akcji, niestabilna sytuacja giełdowa spowodują napływ poważnych inwestorów na rynek numizmatyczny, jak to miało miejsce na przełomie grudnia i stycznia . A może ludzie z większą ostrożnością podchodzą do inwestowania w monety, pamiętając jak drastycznie ich ceny spadły?




W związku z dużym wzrostem zainteresowania w ostatnim czasie monetami amerykańskimi w Polsce pojawia się wiele pytań dotyczących przyszłych emisji Mennicy Stanów Zjednoczonych. Niestety amerykański rząd nie publikuje planów emisyjnych, znanych z europejskich banków centralnych. Postanowiliśmy jednak podjąć się trudnego zadania opracowania takiego planu na podstawie komunikatów prasowych i aktów prawnych zatwierdzanych przez Kongres oraz udostępnić go Użytkownikom portalu KatalogMonet.pl.
"Dobry żart tymfa wart: - któż z nas nie słyszał tego powiedzenia? Gorzej, jeśli zapytać, co ono właściwie oznacza. Ci, którzy z numizmatyką mają już cokolwiek wspólnego zapewne odpowiedzą bezbłędnie. Dla początkujących zaś najbardziej zagadkowe wydaje się słowo tymf lub tynf (obie nazwy stosowano zamiennie). Aby zrozumieć co ono oznacza i skąd się zadomowiło w naszym języku na tyle dobrze, że trafiło do przysłów, musimy cofnąć się do czasów największej świetności Rzeczypospolitej?
Rok 1918. Kończy się I wojna światowa odsłaniając swe okrucieństwa. Po zawierusze wojennej pojawia się na mapie Europy po 123 latach niewoli Polska. W Wielkopolsce dochodzi do wybuchu powstania, które jako jedyne dotąd kończy się pełnym sukcesem. Powstańcy z biało-czerwonymi opaskami na rękach rozbrajają nie broniących się już Niemców myślących po przegranej wojnie o jak najszybszym powrocie do domu. Nowe państwo scala się na ziemiach trzech zaborów. Nie jest to łatwy proces i często dochodzi do zaognienia się sytuacji na granicach (3 powstania śląskie, plebiscyty).
Po Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku Zachodnie ziemie Księstwa Warszawskiego wraz z Poznaniem i Bydgoszczą znalazły się w zaborze pruskim. Z tych ziem utworzono Wielkie Księstwo Poznańskie. Narzucono tam pruski system monetarny, więc podstawową monetą obiegową był talar dzielący się na 360 feningów. Obszar Wielkiego Księstwa Poznańskiego nigdy nie został przyłączony do Prus, ale był im administracyjnie podległy. Władcą Księstwa był król Prus, a jego przedstawicielem namiestnik (do 1831 r. Polak ks. A. Radziwił).
Kiedy w niedzielę 22 marca 1609 r. na świat przyszedł syn Zygmunta III Wazy zwany Janem, Rzeczpospolita szlachecka od wielu już lat borykała się z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym wywołanym przez liczne wojny, które ostatnio prowadziła. Świeże w pamięci mieszkańców Korony było zwycięstwo pod Cecorą 14 lat wcześniej, które powstrzymało reakcję Turcji na zajęcie przez Polskę Mołdawii. Zaledwie kilka lat przed narodzeniem Jana Polska uwikłała się w wieloletnie wojny ze Szwecją, które od początku przybrały dla Rzeczpospolitej niekorzystny obrót.
Komuś kto monetami zajął się niedawno, trudno jest uwierzyć, że w przedsprzedaży sokoła oferowano nawet za 450zł, a za 10 złotówkę „Sybiracy” trzeba było zapłacić nawet 260zł. Ci, którzy sprzedali wirtualny towar w takiej cenie, dziś liczą zyski. Ci, którzy nie sprzedali w odpowiednim momencie, dziś liczą straty. Monety z emisji 2008 można kupić dużo poniżej ceny emisyjnej (za wyjątkiem sokoła, który ustabilizował się nieco powyżej). Było drogo i było źle, jest tanio też niedobrze.
Tematyka zwierząt na monetach jest bardzo popularna. Prawie każdy kraj regularnie emitujący numizmaty, wydaje wśród nich serię faunistyczną. Kolekcjonerzy bardzo je lubią, chętnie zbierają. Od 2006 roku Narodowy Bank Armenii emituje serię pt.„Czerwona Księga Kaukazu”. Głośno zrobiło się o nich pół roku temu, kiedy to na fali spekulacji i windowania cen, wiele z nich stało się łakomym kąskiem dla inwestorów. Dla kolekcjonerów była to niemalże katastrofa, bo ich ceny wzrosły na tyle, że skutecznie zniechęciło to do zakupu, jako waloru kolekcjonerskiego. Na szczęście bańka pękła i ceny wróciły do „normalności”, co bardzo cieszy wielu numizmatyków.



