1 złoty 1929 bez znaku mennicy
20 sierpnia 2009
Posted in
Monety polskie
HTML clipboard
1 złotówka z 1929 roku - na pozór bardzo często występująca moneta w handlu, ale w pierwszym stanie osiągająca kilkunastokrotnie wyższą cenę niż w stanie drugim. Nakład był ogromny - 32 mln sztuk, ale monet zachowanych w I stanie jest bardzo mało - moneta praktycznie prawie nie występuje w publicznym handlu. Dodatkowo znana jest bardzo rzadka odmiana monety bez znaku mennicy, której to chcieliśmy poświęcić ten krótki artykuł.
HTML clipboard
Moneta w I stanie zachowania również jest rzadkością - ostatnio pojawiła się na aukcji w 2007 roku, a w lekko lepszym stanie w 2006 i została sprzedana za niebagatelną kwotę powyżej 3000 zł:
| Data |
Aukcja |
Stan |
Cena |
| 2008-05-31 |
WCN 38 |
II+ |
605 |
| 2007-10-20 |
WDA 2 |
I- |
1500 |
| 2006-12-02 |
WCN 35 |
I/I- |
3135 |
| 2006-06-10 |
WCN 34 |
I- |
1950 |
Trochę historii o znaku Mennicy Warszawskiej
Znak Mennicy Warszawskiej pojawił się na polskich monetach w 1792 roku w postaci symbolu M.V., jako skrót od łacińskich słów Monetaria Varsoviensis (Mennica Warszawska).

Rys.1. Złotówka SAP ze znakiem mennicy M.V. (WCN.pl)
Na późniejszych monetach stosowano juz skrót od polskiego odpowiednika MW. W czasie zaboru rosyjskiego na monety trafił skrót BM (
).
Od 1925 roku na monetach wybijano znak menniczy w postaci polskiego herbu szlacheckiego Kościesza.

Rys.2. Polski herb szlachecki Kościesza.

Ryc. 3. Herb Kościesza na monecie - znak Mennicy Warszawskiej.
1 złoty z 1929 roku
1 złotówka jako znak Mennicy posiada właśnie przekreśloną strzałę, czyli herb Kościesza:

Rys. 4. Znak Mennicy na monecie 1 zł z 1929 roku.
Tak jak wspominałem we wstepie, znana jest odmiana niklowej 1 złotówki z 1929 roku bez znaku Mennicy, która wygląda tak:

Rys. 5. Złotówka bez znaku Mennicy w całej okazałości.

Rys. 6. Zbliżenie na miejsce, gdzie powinien być znak Mennicy.
Nikt tak naprawdę nie wie, czy powyższe zdjęcie to jest właśnie ta rzadka odmiana, czy też jakaś samoróbka wprawionej osoby, ale istnienie odmiany bez znaku Mennicy jest potwierdzone w notatkach wieloletniego prezesa Warszawskiego Towarzystwa Numizmatycznego - Gustawa Soubise-Bisiera (1849-1937). Z notatek wynika, że Soubise-Bisier jako antykwariusz oferował monetę za 50 zł, podczas gdy talary Zygmunta III Wazy sprzedawał po 30 zł. To świadczy o dużej rzadkości tej odmiany.
Próby oceny rzadkości podjął się Edmund Kopicki umieszczając odmianę w swoim katalogu pod numerem 2880 - rzadkość ocenił na R*, cena amatorska. R* oznacza unikat, czyli monetę która występuje w jednym egzemplarzu. Wg mnie informacja podana przez Kopickiego się zdeaktualizowała (katalog tworzył w 1995 roku) i w tej chwili znanych jest kilka sztuk w kolekcjach.
W 1999 roku w Przeglądzie Numizmatycznym (numer 3/4) ukazał się artykuł o tej odmianie - autor Adam Suchanek potwierdza autentyczność posiadanego egzemplarza - podczas oględzin nie zauważył żadnych śladów manipulowania przy monecie - "W miejscu gdzie zwykle znak występuje widoczna jest gładka, lekko porysowana powierzchnia z nikłymi, ale zauważalnymi resztkami naturalnego połysku i miejsce to niczym nie różni się od innych fragmentów tła rewersu".
Opisywana odmiana jest również notowana w II części katalogu Jerzego Chałupskiego:
| 2.17.1 |
1 złoty - wzór 1929 |
| rocznik |
nakład rocznika |
wariant / rzadkość wariantu |
| 1929 |
32 110 017 |
b / R8 |
Ocena rzadkości przez Pana Jerzego wg mnie jest bardziej zbliżona do rzeczywistości (R8 to nawet do 3 zachowanych sztuk).
Oczywiście bez trzymania monet w ręku ciężko potwierdzić ich autentyczność ale przynajmniej teoretycznie znane są 3 egzemplarze:
Egzemplarz 1: Przedmiot badań Pana Suchanka w Przeglądzie Numizmatycznym:

Rys. 7. Złotówka, która była przedmiotem badań przez
Adama Suchanka w Przeglądzie Numizmatycznym.
Egzemplarz 2: Własność jednego z użytkowników katalogmonet.pl, który wysłał do mnie e-maila i w imieniu którego napisałem pytanie na Allegro:

Rys.8. Złotówka jednego z użytkowników IKM w całej okazałości

Rys. 9. Zbliżenie na miejsce, gdzie powinien być znak Mennicy.
Egzemplarz 3: Egzemplarz, na temat którego pojawiły się ostatnio pytania na forum e-numizmatyka:


Rys. 10. Egzemplarz jednego z użytkowników e-numizmatyka.pl (tutaj zadane pytanie).
Porównując powyższe egzemplarze można z pewnością powiedzieć, że są to 3 różne sztuki, ale oczywiście jak wspomniałem wcześniej nie można potwierdzić tego, że znak menniczy nie został sprytnie usunięty.
Czy ktoś zna jeszcze jakieś nienotowane tutaj egzemplarze? Zapraszam do dyskusji.
Autor: Bartosz Błądek /
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Warte pokaznia? Przekaż tę stronę innym:
Komentarze
Ciekawa sprawa, pierwszy raz spotykam się z tą 1-złotówką bez znaku. Wiadomo o nich coś więcej - jakieś notowania, inne egzemplarze???
Ciekawy artykuł, sam posiadam taką monetę tylko, że ze znaczkiem mennicy. Moneta jest w bardzo dobrym stanie.
Mam pytanie. Ile jest warta ta moneta bez znaku mennicy?
w PN jest artykuł na temat tej monety:
PN 3-4(26-27)/1999
- czy ma ktoś ten numer???
ja mam
mogę Ci zrobić ksero albo mailem wysłać
mam pełno tych 1 złotówek, musze je na spokojnie przejrzeć, a nóż tez mam takowe cacko.


Pytanie tylko, czy jesli występują odmiany bez znaku mennicy tej czy innej monety to czy bite są tym samym stemplem co ze znakiem czy nie???
Ja widze tutaj dwa rozwiązania:
a) bite są stemplem ze znakiem mennicy, lecz jest on zapchany
b) bite są innym stemplem - to mało prawdopodobne.
wojtek19900823 napisał/a:
Mam pytanie. Ile jest warta ta moneta bez znaku mennicy?
Tego niestety nie da się ocenić bo chyba odmiana nie była jeszcze notowana na żadnej z aukcji
chyba że jeszcze jest taka opcja, że to przeoczenie i jak zaczęli bić złotówki to zauważyli przeoczenie dorobili znaczek a stary stempel zniszczyli razem z całym nakładem (poza kilkoma sztukami co wypłynęły)
Weź pod uwagę Piotr, że stempli do 32 mln musiało być kilkanaście o ile nie kilkadziesiąt a odmian nie ma więc musiały być wyprodukowane z tej samej patrycy którą mogli właśnie poprawić po zauważeniu niedopatrzenia.
Prawdopodobne czy też gadam od rzeczy?
Stempli musiało być dużo i może jeden był wadliwy, przy czym w porę wychwycili błąd. Przypuszczam, że tak naprawdę może istnieć o wiele więcej egzemplarzy tyle, że nikt nie zwracał na to uwagi zwłaszcza, że skąpo lub wcale nie było o tym nic w źródłach i katalogach. Jeśli każdy by uczciwie przepatrzył swoje zbiory łacznie z amatorami to jeszcze z kilkanaście może nawet kilkadziesiąt sztuk by się znalazło. To, że znanych jest kilka nie oznacza, że nie ma ich więcej - najzwyczajniej trzeba je "odkryć". Przestrzegam przed domorosłymi fałszerzami jak i przed innymi cwaniakami, niech nikt lepiej nie kupuje za grubą kasę tych monet jeśli ich autentyczność nie jest potwierdzona.
Zgadzam się z Tobą żeby nie kupować tego za grubą kasę bo może się okazać że za kilka lat wypłynie jakiś rulonik i stracimy majątek - tak było kilka lat temu z ceną 25 guldenówką WMG kiedy to z niemieckich rezerw wypłyneła na rynek olbrzymia ilość tych monet to cena poszybowała w dół.
W 1997 roku na 13 aukcji WCN mennicza sztuka poszła za 41 000 zł.
Dla porównania 2006 rok 34 aukcja WCN - mennicza sztuka idzie po 8910 zł.
Zysk: MINUS 450 % nie uwzględniając inflacji która w 1997-2006 była bardzo wysoka.
No ale tak to już bywa...
Rulonik to jeszcze pół biedy póki jest oryginalny. Prawdziwe zgrzytanie zębami zacznie się gdy ktoś za grubą kasę kupi monetkę typu 5 zł z 1978 roku, czyli ujmujący choć podrabiany unikat. Jak znam życie im głośniej będzie o tej monecie tym więcej "cudownie" odnalezionych egzemplarzy zacznie się pojawiać na aukcjach i niestety większość zapewne będzie fałszywa (usunięcie znaku z monety oryginalnie go posiadającej).
Według mnie najbardziej prawdopodobne jest to, że są to destrukty - zapchane stemple. Przecież teraz też zdarzają się obiegówki z ostatnich lat bez wybitego znaku! Szczególnie, że znak mennicy na tych złotówkach leży w pewnym oddaleniu od innych elementów monety.
powiem szczerze ja posiadam taką złotówke bez znaku mennicy
i jeszcze takie małe pytanko gdzie bym mógł umiescic zdjęcie monety?
Widzicie, wystarczy uświadomić społeczeństwo a zaraz znajdą się kolejne egzemplarze. Jak tak dalej pójdzie to zamiast R8 spadnie na R3-4 a za pół roku będzie można kupić na aukcji za 100zł

stalowy - wrzuć najlepiej na
img90.imageshack.us/ i podrzuć link do tego tematu.
Będzie wysyp na allegro tych złotówek bez znaku to więcej niż pewne

Ludzie kupią po 2-3 sztuki i w zaciszu domowym będą kombinowali jak owy znak usunąć
Ja po przeczytaniu tego artykułu przeszukałem swój złom i okazało się że też posiadam jedną taką monetę.Cieszę się ale nie myślę o alegro,to jest moja przyjemność.Dziękuję że ktoś zwrócił na to uwagę.
widze z nikt nie chce juz zagladac na ten temat zrobiłem zdjecie i echo
wygląda na to, że ta moneta nie jest aż tak unikatowa, bo i ja ją posiadam
Tak, wszyscy od razu mają złotówkę bez znaku mennicy.
Dlatego wstawiajcie zdjęcia. Jak widać mało wiemy o tych monetach, a z każdym zdjęciem nasza wiedza będzie się powiększać.
no i czar prysnął...niby unikat a widzę, że koledzy meldują coraz więcej egzemplarzy. ja przejrzałem 20 swoich złotówek i wszystkie znak mają.
Ten znak jest ogólnie maleńki i sprawia wrażenie wybitego od niechcenia (moje subiektywne odczucie.
Moja hipoteza: zanieczyszczony stempel...a wada na tyle mało widoczna, że mogli nabić tego multum.
Artykuł był o unikacie, a wszystko wskazuje na to,że po 80 latach wyjdzie na jaw fuszerka mennicy

Ale zdjęcia koniecznie!!!
No właśnie - właściciele, wstawcie proszę zdjęcia.
jakaś taka skancerowana w okolicy znaku mennicy
Musisz się
zalogować lub
zarejestrować, aby dołączyć do dyskusji.