Polecamy

CZERWONA KSIĘGA KAUKAZU.

             Tematyka zwierząt na monetach jest bardzo popularna. Prawie każdy kraj regularnie emitujący numizmaty, wydaje wśród nich serię faunistyczną. Kolekcjonerzy bardzo je lubią, chętnie zbierają. Od 2006 roku Narodowy Bank Armenii emituje serię pt.„Czerwona Księga Kaukazu”. Głośno zrobiło się o nich pół roku temu, kiedy to na fali spekulacji i windowania cen, wiele z nich stało się łakomym kąskiem dla inwestorów. Dla kolekcjonerów była to niemalże katastrofa, bo ich ceny wzrosły na tyle, że skutecznie zniechęciło to do zakupu, jako waloru kolekcjonerskiego. Na szczęście bańka pękła i ceny wróciły do „normalności”, co bardzo cieszy wielu numizmatyków.


 
            Do tej pory ( do lipca 2008) wyemitowano 10 numizmatów z tej serii. Emitentem jest Narodowy Bank Armenii, produkcję natomiast zlecono Mennicy Polskiej. Pierwszą z serii była moneta z wizerunkiem niedźwiedzia, a następnie w kolejności ukazywały się: jeż, żółw, żbik, lampart, płaskonos, pstrąg i żmija. Kilka dni temu w sprzedaży ukazały się dwie kolejne monety a mianowicie: sowa włochatka oraz koza.

 

Dwa Nowe numizmaty z roku 2008: sowa włochatka i koza bezoarowa


Monety, które wyemitowano dotychczas:

 

2006  

Niedźwiedź syryjski
Jeż uszaty
Żbik syryjski
Żółw śródziemnomorski

 

2007

Leopard anatolijski
Płaskonos (kaczka)
Pstrąg sewański
Żmija armeńska

 

2008

Sowa włochatka
Koza bezoarowa

 

              Cała seria ma liczyć 24 numizmaty. Każdego roku ukazują się 4 nowe, a więc w tym roku możemy się spodziewać jeszcze dwóch. Każdy z nich wykonany jest w próbie srebra Ag 925 o wadze 28,28 grama oraz średnicy 38,61mm. Nakłady w jakich są emitowane są bardzo niskie, dlatego też tak łatwo poddały się spekulantom i sztucznemu windowaniu cen. Każda moneta o nominale 100 dram emitowana jest w nakładzie 3.000 sztuk. Porównując do polskich emisji to naprawdę niewiele.


Niski nakład, ciekawe i dopracowane motywy sprawiły, że serią armeńskich zwierząt zainteresowali się nie tylko kolekcjonerzy, ale także inwestorzy, którzy cenę niedźwiedzia wywindowali z ok. 350 na ponad 800zł. Obecnie znów można ją nabyć za niewiele ponad 350zł.  



           Do grudnia 2007 monety te były bardzo mało popularne, znane prawie jedynie wśród osób zbierających wyłącznie serie faunistyczne. Do czasu. Przyszła pamiętna górka cenowa, która nie ominęła i tych sreberek. Wszelkie rekordy pobiła moneta z wizerunkiem niedźwiedzia, której cena dochodziła do 800zł, kiedy jeszcze w listopadzie 2007 można ją było kupić za ponad dwa razy niższa kwotę. Inne monety także dały spekulantom na sobie zarobić; np. pstrąg, płaskonos, żmija z około 160 – 180zł zdrożały do przeszło 400 – 500 zł, a czasem i więcej. 

         
          Nic jednak nie trwa wiecznie Podobnie jak ceny polskich monet tak i tych prędzej czy później musiały spaść. I spadły drastycznie. Zapewne teraz wiele osób, które zaopatrzyło się w nie przepłacając, teraz ma nietęgie miny. Jest to właśnie cena owczego pędu i ślepej wiary w łatwy i szybki zysk. Dziś średnie ceny monet z 2006 roku to ok. 250zł, z 2007 zaś ok. 140-150zł. Niedźwiedź syryjski jest obecnie dostępny za niewiele ponad 350zł. Jak na srebrne monety o tak niskim nakładzie obecne ceny uważam za naprawdę przystępne. 

         
           Duża część nakładu – przypuszczam, że nawet 40% jest w obrocie na terenie naszego kraju. Pierwszy powód to takie, ze jest to moneta bita w naszej mennicy a drugi to taki, że w Polsce stosunkowo dużo osób kolekcjonuje numizmaty, specjalizując się często w motywach faunistycznych. Swoje w ilości monet na rynku polskim zrobili także inwestorzy, ściągając monety zza naszej granicy. Pozostała część rozsiana jest po krajach ościennych: Niemcy, Ukraina, a także Rosja i emitująca ją Armenia. Co jest w nich takiego, że są one coraz chętniej zbierane przez kolekcjonerów?. W moim odczuciu przede wszystkim nakład. Kolekcjoner, wiedząc że ma w zbiorze monety o nakładzie 3.000 sztuk ma świadomość wyjątkowości swojej kolekcji (czego nie można powiedzieć o kolekcjonowaniu polskich zwierzaków). Bardzo dużą rolę i sądzę, że równorzędną z nakładem odegrał wizerunek. Prosty a zarazem bardzo dopracowany motyw każdej monety sprawia, że przyciąga ona wzrok niejednego numizmatyka. Ważny jest także fakt, że cała seria utrzymana jest w jednakowej konwencji tzn. że wzór każdej z monet jest tworzony na podstawie jednego schematu, dzięki czemu całość serii sprawia wrażenie jednolitej ( a nie jak w przypadku polskich obrzędów – wszystkie kolory tęczy). 

            Zapewne wiele osób zapyta czy warto kupować monety z tej serii z myślą o lokacie kapitału, z możliwością sprzedaży po kilku latach z zyskiem. Stuprocentowej gwarancji zapewne nikt nie da, ale uważam że są to monety stabilnego wzlotu. Rocznik 2006 kosztuje obecnie ok. 250zł/sztukę ( z wyjątkiem niedźwiedzia, który kosztuje ok. 360zł). Za monetę z roku 2007 musimy wyłożyć ok. 130zł, a więc prawie 2 x mniej niż z rocznika wcześniejszego. Kupując obecnie te po 130zł, uważam że w skali roku przyniosą one 30-40% zysku. Jeśli oczywiście nic się nie wydarzy i znów szaleństwo nie ogranie kupujących i sprzedających. 

Wizerunki monet z lat 2006 i 2007.


Podyskutuj o armeńskich zwierzakach na FORUM 

Autor: Piotr Kosanowski – Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.  






Warte pokaznia? Przekaż tę stronę innym:





Witaj

Zaloguj się z Facebooka

Lubisz nas?

Polecamy

Monety, numizmatyka



Newsletter

Zapraszamy do zapisania się na nasz newsletter.

Subskrypcja

Kanał Aktualności
KatalogMonet.pl - Aktualności

Użytkownicy online

4 użytkowników i 27 gości online