StartNewsyNewsy numizmatyczneNiecodzienny sposób na niszczenie monet
Niecodzienny sposób na niszczenie monet
31 lipca 2010
W jednym ze sklepów internetowych z biżuterią pojawiła się niecodzienna branzoletka wykonania z monet jednogroszowych.

Branzoletkę można mieć za jedyne 155 zł. W ofercie sklepu są również naszyjniki z jednogroszówek. Autorem tego dzieła jest Michał Małysz. Jesteśmy bardzo ciekawi czy Pan Michał zdaje sobie sprawę z tego, że w polsce niszczenie monet/banknotów będących w obiegu jest karalne.
Źródło: Cafe Allegro, zeberka.pl
Komentarze
lego napisał:
Mam znajomego jubilera który kiedyś wycinał piłsudskiego z 5 złotówek i robił z niego breloczki, które się dobrze sprzedawały.
na ostatnich targach chyba minerałów i czegośtam widziałem właśnie taki naszyjnik robiony z jednej monety 2 zł z kobietą, moneta była wypolerowana do połysku i osadzona przez jubilera w ładnym trzymaku też ze srebra. Następnym razem jak to zobaczę to wezmę aparat i zrobię zdjęcia.
Karalne czy nie ale twórcze:) Kiedyś widziałem naszyjnik czy bransoletę zrobioną z ok. 8-10 2-złotówek z kobietą z kłosami. Ciekawe tylko czy z epoki?
Mam znajomego jubilera który kiedyś wycinał piłsudskiego z 5 złotówek i robił z niego breloczki, które się dobrze sprzedawały.
na ostatnich targach chyba minerałów i czegośtam widziałem właśnie taki naszyjnik robiony z jednej monety 2 zł z kobietą, moneta była wypolerowana do połysku i osadzona przez jubilera w ładnym trzymaku też ze srebra. Następnym razem jak to zobaczę to wezmę aparat i zrobię zdjęcia.
bart80 napisał:
Oddzilenej specustawy na niszczenie monet nie ma ale obiegowe środki płatnicze są własnością NBP. A jak powszechnie wiadomo za niszczenie cudzej właśności jest kara.
Z tego co się orientuję to nie było w historii żadnej sprawy o niszczenie pieniądza ale fakt działania niezgodnego z prawem pozostaje.
Z tego co sie orientuje niszczenie monet i banknotów będących w obiegu było karalne w PRL-u, dziś chyba już nie. w końcu ze swoją kasą można robić co się chce --- demokracja i kapitalizm :) /oczywiście mogę się mylić/ . Ale już sprzedaż czegoś takiego moim zdaniem jest dyskusyjna.
Oddzilenej specustawy na niszczenie monet nie ma ale obiegowe środki płatnicze są własnością NBP. A jak powszechnie wiadomo za niszczenie cudzej właśności jest kara.
Z tego co się orientuję to nie było w historii żadnej sprawy o niszczenie pieniądza ale fakt działania niezgodnego z prawem pozostaje.
Bartek zanim coś napiszesz zastanów się 10x razy czy masz rację, a wystarczy zwykła logika, nie doktorat z prawa. W/g tego co twierdzisz wszystkie pieniądze należą do NBP, czyli płacąc w sklepie płacisz cudzymi pieniędzmi. Właściciel z kolei może żądać w każdej chwili zwrotu swojej własności(a nie zamiany), ciekawe czemu tego nie robi?
Pieniądz jest pieniądz i należy NBP jeżeli jest w kasie NBP.
Pieniądz jest pieniądz i należy NBP jeżeli jest w kasie NBP.
Już poprawiłem. Przepraszam za pomyłkę, nierozsądnie (jak również nielogiczne) jest atakować osobę która zajmuje podobne stanowisko. Na swoje usprawiedliwienie napisze jedynie to, że komentowałem bezpośrednio pod artykułem, a tam cytowania są zdecydowanie mniej widoczne, no i teraz muszę odszczekać jako pies...
Z tego co ja sie orientuje to niszczenie znakow pienieznych jakie kolwiek by one nie byly a bedacych prawnym srodkiem platniczym jest przestepstwem.
Byc moze to spuscizna PRL-u ? Co kraj to obyczaj w UK spotkalam sie z maszynami ustawionymi np. w zoo do wybijania zetonikow pamiatkowych wklada sie obiegowa monete prosto z portfela przekreca kolem i na naszej monecie powstaje nowy rysunek
i nikt nie widzi w tym problemu ;)
Byc moze to spuscizna PRL-u ? Co kraj to obyczaj w UK spotkalam sie z maszynami ustawionymi np. w zoo do wybijania zetonikow pamiatkowych wklada sie obiegowa monete prosto z portfela przekreca kolem i na naszej monecie powstaje nowy rysunek
i nikt nie widzi w tym problemu ;)
W cywilizowanym świecie, w tym w Polsce, obowiązuje zasada nulla poena sine lege poenali anteriori. Wiele dyskusji tego typu widziałem i nigdy nikt nie podał żadnego przepisu zakazującego niszczenia monet, ewentualnie wyroku po 1990r., dotyczącego sprawy. Powoływanie się na zakazy, kiedy nie jest się w stanie podać gdzie zostały zapisane, mąci w głowach. (Proszę absolutnie nie przytaczać przepisów dot. fałszerstw i usuwania znaków urzędowych, bo nie mają zastosowania, polecam wiele innych dyskusji do odszukania w goglach). Na koniec z punktu widzenia kolekcjonera bilon w kieszeniach milionów ludzi jest wprost zbrodniczo niszczony, wiec ludzi do pudła i bilon do pudła (zwykle plastikowego)- nikt nie uszkodzi już więcej żadnego krążka.
Wczoraj w Panoramie była inf. na temat groszówek. Okazuje się że wyprodukowanie 1 grosza kosztuje groszy 6 /sześć/. Po wyliczeniu przez szanownych dziennikarzy dowiedziałem się co nastepuje: na kilogram jedno groszówek wchodzi ich 600szt tj 6zł a na złomie za kilogram miedzi płacą w zależności od skupu jakieś 17-20zł więc sprzedając ten kg jednogroszówek możemy zarobić na czysto min 11zł. podobno ponad połowy jednogroszówek / a wybija się ich miliony a nawet setki milionów/ nie ma w obiegu. Pytanie: gdzie są????? i który skup przyzna że coś takiego skupuje????
też widziałem,
-koszt tylko nieoficjalny i raczej 5+ niż 6gr
-blaszki są z mosiądzu manganowego nie miedzi
-podano cenę skupu mosiądzu 12zł zysk 9zł
-skupujący się boją
-bilon jest wyrzucany, gubiony, zużywa się, jest chomikowany
I parę uwag:
-brak informacji ile monet NBP wymienił z powodu zużycia
-pytanie czy ten stop ma zastosowanie poza mennicą? emitent wie o takiej możliwości i stosuje egzotyczne stopy
-zebranie z rynku hurtowej ilości monet jest b. pracochłonne i kosztowne
-odpowiednie przerobienie, aby bez problemu sprzedać kolejny koszt
-efekt zysk mikroskopijny w stosunku do nakładów
-dziennikarze sprzedają sensacje bo żyją z oglądalności reklam
-gdyby problem był dotkliwy zostałby już dawno rozwiązany
-koszt tylko nieoficjalny i raczej 5+ niż 6gr
-blaszki są z mosiądzu manganowego nie miedzi
-podano cenę skupu mosiądzu 12zł zysk 9zł
-skupujący się boją
-bilon jest wyrzucany, gubiony, zużywa się, jest chomikowany
I parę uwag:
-brak informacji ile monet NBP wymienił z powodu zużycia
-pytanie czy ten stop ma zastosowanie poza mennicą? emitent wie o takiej możliwości i stosuje egzotyczne stopy
-zebranie z rynku hurtowej ilości monet jest b. pracochłonne i kosztowne
-odpowiednie przerobienie, aby bez problemu sprzedać kolejny koszt
-efekt zysk mikroskopijny w stosunku do nakładów
-dziennikarze sprzedają sensacje bo żyją z oglądalności reklam
-gdyby problem był dotkliwy zostałby już dawno rozwiązany
Ciekawa teza ale całkiem nietrafna. Z tego, że ktoś sobie wyobraża, że popełnia przestępstwo nie wynika jakakolwiek odpowiedzialność. Natomiast z takim nastawieniem pośrednika nie uda się zrobić obrotu, lub cena skupu będzie odpowiednia do wyimaginowanego ryzyka. Żeby nie było żadnych wątpliwości, chodzi o to żeby bez problemów i szybko, zarobić trzeba tony monet przerobić na złom który bez problemów i szybko kupi każdy. Niestety panowie ze skupów lekceważą oczywiste paserstwo w przypadku skupowania pokryw studzienek kanalizacyjnych, boją się kupić bilon, bo tak.
"Art. 137. § 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Na monetach i banknotach znajduje sie godlo panstwowe wiec mozna by zlozyc pozew chociazby na podstawie tego Art.
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Na monetach i banknotach znajduje sie godlo panstwowe wiec mozna by zlozyc pozew chociazby na podstawie tego Art.
Znalazlam jeszcze cos takiego ;)
Art. 69. Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub w inny sposób czyni
bezskutecznymi znaki umieszczone przez organ państwowy w celu
stwierdzenia tożsamości przedmiotu, zamknięcia go lub poddania
rozporządzeniu władzy,podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
Jest jeszcze Art.310. Odpowiednio zinterpretowany tez moze byc obciazajacy.
Baz czekam na kontrargumenty :)
Pozdrawiam
Art. 69. Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub w inny sposób czyni
bezskutecznymi znaki umieszczone przez organ państwowy w celu
stwierdzenia tożsamości przedmiotu, zamknięcia go lub poddania
rozporządzeniu władzy,podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
Jest jeszcze Art.310. Odpowiednio zinterpretowany tez moze byc obciazajacy.
Baz czekam na kontrargumenty :)
Pozdrawiam
Valkiria napisał:
ale cały czas czekamy na argument konkretny co można a co nie można robić ze swoimi pieniędzmi. Czyli konkretnie: czy np. można spalić banknoty, swoje własne, żeby np odpalić papierosa. Wrzucić do fontanny szczęscia /lub studni/ . NO BO TO SĄ MOJE PIENIĄDZE. Więc czy mogę robić z nimi co chcę w cywilizowanym demokratycznym kapitalistycznym kraju czy nie ????
Znalazlam jeszcze cos takiego ;)
Art. 69. Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub w inny sposób czyni
bezskutecznymi znaki umieszczone przez organ państwowy w celu
stwierdzenia tożsamości przedmiotu, zamknięcia go lub poddania
rozporządzeniu władzy,podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
Jest jeszcze Art.310. Odpowiednio zinterpretowany tez moze byc obciazajacy.
Baz czekam na kontrargumenty :)
Pozdrawiam
Art. 69. Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub w inny sposób czyni
bezskutecznymi znaki umieszczone przez organ państwowy w celu
stwierdzenia tożsamości przedmiotu, zamknięcia go lub poddania
rozporządzeniu władzy,podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
Jest jeszcze Art.310. Odpowiednio zinterpretowany tez moze byc obciazajacy.
Baz czekam na kontrargumenty :)
Pozdrawiam
ale cały czas czekamy na argument konkretny co można a co nie można robić ze swoimi pieniędzmi. Czyli konkretnie: czy np. można spalić banknoty, swoje własne, żeby np odpalić papierosa. Wrzucić do fontanny szczęscia /lub studni/ . NO BO TO SĄ MOJE PIENIĄDZE. Więc czy mogę robić z nimi co chcę w cywilizowanym demokratycznym kapitalistycznym kraju czy nie ????
Demokratycznym,kapitalistycznym dobre ubawilam sie ;)
Nie trzeba konczyc prawa zeby wiedziec ze nikt nie zapisze w Art.
Napiepszanie mlotkiem po prawnym srodku platniczym jest przestepstwem i podlega takiej a takiej karze.
Obecne przepisy sa wystarczajace a ich interpretacja niech zajmuja sie sady kiedy zaistnieje taka potrzeba.
Nie trzeba konczyc prawa zeby wiedziec ze nikt nie zapisze w Art.
Napiepszanie mlotkiem po prawnym srodku platniczym jest przestepstwem i podlega takiej a takiej karze.
Obecne przepisy sa wystarczajace a ich interpretacja niech zajmuja sie sady kiedy zaistnieje taka potrzeba.
Przecież prosiłem żeby używać gogli i nie przytaczać tych bezsensownych argumentów.
Czasy stalinowskie minęły, a kodeksy nie są z gumy, nie interpretuje się ich w sposób rozszerzający.
Nawet sądy PRL tak nie interpretowały fałszerstwa, wyrok aktualny do dziś:
Przerobienie to dokonanie zmiany treści w autentycznym pieniądzu, innym środku płatniczym albo dokumencie równoważnym np. przez zmianę cyfry lub daty. Każda zmiana wprowadzona do wyglądu np. pieniądza, która mogłaby mu nadawać pozór wyższej wartości, jest przerobieniem. Przedmiotem przerobienia może być tylko coś, co już istnieje np. pieniądz o innym nominale. Kryterium oceny, czy wprowadzona zmiana nominału nadaje pozór wyższej wartości, nie należy poszukiwać w rozeznaniach człowieka dobrze zorientowanego w wyglądzie pieniądza - wystarczy, że zmiana ta mogła wprowadzić w błąd człowieka niedoświadczonego (wyrok SN z dnia 4 sierpnia 1977 r., V KR 86/77, OSNPG 1977, nr 11, poz. 109).
Art. 137 zawiera słowo publicznie więc można znieważać godło jak nie widzi tego dostatecznie dużo osób, można z nim robić co się zapragnie. To taka mała, błogosławiona hipokryzja państwa, inaczej zapacając godło w brudnej łapie, kieszeni, grając w zbijaka, bączka, rzucając monetami, dzieciaki lądowały by przed sądem. Niszczenie przez pocieranie godła o godło w czystym portfelu było by też karalne, w końcu powoli ale się niszczy. Znieważanie godła jest zabronione, ale zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru absolutnie nie jest karalne.
Art 69 tylko banknoty noszą znaki określające tożsamość czyli numer i serię, niszczenie tych znaków to naruszenie przepisu. Zniszczenie banknotu to zniszczenie rzeczy wraz z numerem to zdecydowanie coś innego i przepis tego nie reguluje. Właściciel może swoją rzecz zniszczyć, właścicielem pieniędzy jest ten kto je nabył legalnie, a nie NBP. Nie ma wtedy mowy o usuwaniu czegokolwiek bo rzecz nie istnieje, nie mam mowy o jakiekolwiek tożsamości.
Pieniędzy również się nie zamyka, to dotyczy pomieszczeń. Pieniądze podlegające rozporządzeniu władzy z natury rzeczy, są zamknięte w skarbcu NBP lub kasetkach i szafach pancernych innych organów. Policja i pokrewne służby pieniądze rekwirują, oczywiście na mocy prawa czasami też niestety bez. Oznacza się tylko rzeczy których nie można z łatwością zabrać i przechować w bezpiecznym miejscu, chyba każdy widział zaplombowane sklepy z dopalaczami i o takie sytuacje chodzi.
Czasy stalinowskie minęły, a kodeksy nie są z gumy, nie interpretuje się ich w sposób rozszerzający.
Nawet sądy PRL tak nie interpretowały fałszerstwa, wyrok aktualny do dziś:
Przerobienie to dokonanie zmiany treści w autentycznym pieniądzu, innym środku płatniczym albo dokumencie równoważnym np. przez zmianę cyfry lub daty. Każda zmiana wprowadzona do wyglądu np. pieniądza, która mogłaby mu nadawać pozór wyższej wartości, jest przerobieniem. Przedmiotem przerobienia może być tylko coś, co już istnieje np. pieniądz o innym nominale. Kryterium oceny, czy wprowadzona zmiana nominału nadaje pozór wyższej wartości, nie należy poszukiwać w rozeznaniach człowieka dobrze zorientowanego w wyglądzie pieniądza - wystarczy, że zmiana ta mogła wprowadzić w błąd człowieka niedoświadczonego (wyrok SN z dnia 4 sierpnia 1977 r., V KR 86/77, OSNPG 1977, nr 11, poz. 109).
Art. 137 zawiera słowo publicznie więc można znieważać godło jak nie widzi tego dostatecznie dużo osób, można z nim robić co się zapragnie. To taka mała, błogosławiona hipokryzja państwa, inaczej zapacając godło w brudnej łapie, kieszeni, grając w zbijaka, bączka, rzucając monetami, dzieciaki lądowały by przed sądem. Niszczenie przez pocieranie godła o godło w czystym portfelu było by też karalne, w końcu powoli ale się niszczy. Znieważanie godła jest zabronione, ale zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru absolutnie nie jest karalne.
Art 69 tylko banknoty noszą znaki określające tożsamość czyli numer i serię, niszczenie tych znaków to naruszenie przepisu. Zniszczenie banknotu to zniszczenie rzeczy wraz z numerem to zdecydowanie coś innego i przepis tego nie reguluje. Właściciel może swoją rzecz zniszczyć, właścicielem pieniędzy jest ten kto je nabył legalnie, a nie NBP. Nie ma wtedy mowy o usuwaniu czegokolwiek bo rzecz nie istnieje, nie mam mowy o jakiekolwiek tożsamości.
Pieniędzy również się nie zamyka, to dotyczy pomieszczeń. Pieniądze podlegające rozporządzeniu władzy z natury rzeczy, są zamknięte w skarbcu NBP lub kasetkach i szafach pancernych innych organów. Policja i pokrewne służby pieniądze rekwirują, oczywiście na mocy prawa czasami też niestety bez. Oznacza się tylko rzeczy których nie można z łatwością zabrać i przechować w bezpiecznym miejscu, chyba każdy widział zaplombowane sklepy z dopalaczami i o takie sytuacje chodzi.
Valkiria napisał:
Jestem wyznawcą Kościoła Zdrowego Rozsądku małej ale szanowanej na świecie instytucji. Wypisywanie takich farmazonów obraża moje uczucia religijne, co stanowi przestępstwo z art. 196 Kodeksu karnego, proszę natychmiast zaprzestać swego niecnego procederu, skasować te herezje. Z góry uprzedzam, nieusunięcie postów spowoduje wszczęcie postępowania karnego. Nikt przecież nie napisał, że można bezkarnie wypisywać dowolne głupoty i to publicznie na cały świat. Do zobaczenia w sądzie.
nikt nie zapisze w Art.
Napiepszanie mlotkiem po prawnym srodku platniczym jest przestepstwem i podlega takiej a takiej karze.
Obecne przepisy sa wystarczajace a ich interpretacja niech zajmuja sie sady kiedy zaistnieje taka potrzeba.
Napiepszanie mlotkiem po prawnym srodku platniczym jest przestepstwem i podlega takiej a takiej karze.
Obecne przepisy sa wystarczajace a ich interpretacja niech zajmuja sie sady kiedy zaistnieje taka potrzeba.
Jestem wyznawcą Kościoła Zdrowego Rozsądku małej ale szanowanej na świecie instytucji. Wypisywanie takich farmazonów obraża moje uczucia religijne, co stanowi przestępstwo z art. 196 Kodeksu karnego, proszę natychmiast zaprzestać swego niecnego procederu, skasować te herezje. Z góry uprzedzam, nieusunięcie postów spowoduje wszczęcie postępowania karnego. Nikt przecież nie napisał, że można bezkarnie wypisywać dowolne głupoty i to publicznie na cały świat. Do zobaczenia w sądzie.
Jeszcze mam pewne przemyślenia co do znajomości historii, zwykłą praktyką było brutalne obchodzenie się z wizerunkiem władców na monetach już w zamierzchłych czasach, nadgryzanie było jedną z bardziej subtelnych metod. Obraza majestatu była wtedy zdecydowanie poważniejszą sprawą niż dzisiaj obraza godła.
baz napisał:
I tu pelna zgoda.
Jako ciekawostke moge przytoczyc monety II RP z Pilsudskim i kratami wyrytymi na jego wizerunku przez oponetow politycznych ktorzy wlasnie za nimi widzieli by najchetniej marszalka.Monety tak "ozdobione" byly wylapywane i szybko znikaly z obiegu.
Jeszcze mam pewne przemyślenia co do znajomości historii, zwykłą praktyką było brutalne obchodzenie się z wizerunkiem władców na monetach już w zamierzchłych czasach, nadgryzanie było jedną z bardziej subtelnych metod. Obraza majestatu była wtedy zdecydowanie poważniejszą sprawą niż dzisiaj obraza godła.
I tu pelna zgoda.
Jako ciekawostke moge przytoczyc monety II RP z Pilsudskim i kratami wyrytymi na jego wizerunku przez oponetow politycznych ktorzy wlasnie za nimi widzieli by najchetniej marszalka.Monety tak "ozdobione" byly wylapywane i szybko znikaly z obiegu.
Valkiria napisał:
Nie rozumiem, a co miałem zrobić, nie ma wyższego autorytetu ponad utrwaloną linę orzecznictwa Sądu Najwyższego, może wysłać pluton AT, może Delta Force, bo przecież rękoczyny są tylko możliwe w realu?
Skoro twierdzisz, że przepisy można dowolnie interpretować to podałem tego jaskrawy i bardzo praktyczny przykład (aka casus Nieznalskiej). Mogę dyskutować o faktach, "emocjonalne poznawanie treści prawa" ignorujące przepisy i praktykę sądową to domena dyskusji po wypiciu sporej już ilości alkoholu około 4 rano. Dyskusje w tym guście nigdzie nie prowadza, eksperymentować z bilonem pod NBP proszę na własną rękę, to bezcelowe i męczące. Proszę spróbować raczej podrzeć banknot najlepiej 200zł, dla podkreślenia wagi sprawy. Może ktoś to nawet zauważy, zostawi konwój pełen pieniędzy i zajmie się jakimś biednym żuczkiem niszczącym banknoty.
Miejskie legendy dotyczą też prawa, dla przykładu statystyka z 2008r. organy podatkowe przegrywają około 25% spraw przed sądami. Legenda: "z urzędem nie wygrasz", większość do ludzi nie chce iść do sądu i tylko dlatego wynik nie osiąga 70% albo i więcej przegranych spraw przed NSA.
A na koniec proszę przyjąć spóźnione ale szczere życzenia: wszystkiego dobrego w dniu kobiet.
Pozdrawiam
Baz jesli to sa Twoje kontrargumenty to jestem rozczarowana.
Proponuje Ci wybrac sie pod gmach NBP w Warszawie i publicznie zaczac wiercic dziury w 5zl zobaczysz w jaki sposob zinterpretuja przepisy ;)
Proponuje Ci wybrac sie pod gmach NBP w Warszawie i publicznie zaczac wiercic dziury w 5zl zobaczysz w jaki sposob zinterpretuja przepisy ;)
Nie rozumiem, a co miałem zrobić, nie ma wyższego autorytetu ponad utrwaloną linę orzecznictwa Sądu Najwyższego, może wysłać pluton AT, może Delta Force, bo przecież rękoczyny są tylko możliwe w realu?
Skoro twierdzisz, że przepisy można dowolnie interpretować to podałem tego jaskrawy i bardzo praktyczny przykład (aka casus Nieznalskiej). Mogę dyskutować o faktach, "emocjonalne poznawanie treści prawa" ignorujące przepisy i praktykę sądową to domena dyskusji po wypiciu sporej już ilości alkoholu około 4 rano. Dyskusje w tym guście nigdzie nie prowadza, eksperymentować z bilonem pod NBP proszę na własną rękę, to bezcelowe i męczące. Proszę spróbować raczej podrzeć banknot najlepiej 200zł, dla podkreślenia wagi sprawy. Może ktoś to nawet zauważy, zostawi konwój pełen pieniędzy i zajmie się jakimś biednym żuczkiem niszczącym banknoty.
Miejskie legendy dotyczą też prawa, dla przykładu statystyka z 2008r. organy podatkowe przegrywają około 25% spraw przed sądami. Legenda: "z urzędem nie wygrasz", większość do ludzi nie chce iść do sądu i tylko dlatego wynik nie osiąga 70% albo i więcej przegranych spraw przed NSA.
A na koniec proszę przyjąć spóźnione ale szczere życzenia: wszystkiego dobrego w dniu kobiet.
Pozdrawiam
Dziekuje za zyczenia, swoja droga tez juz chyba z innej epoki.
Ja nie wnikam czy wyroki zapadaja,nie wnikam ile takich i czy wogole spraw sie toczy,toczylo po roku 1990 a nawet przed nim.
Twierdze tylko ze zgodnie z art.kk wyzej przytoczonymi niszczenie srodkow platniczych bedacych w obiegu nie jest zgodne z prawem.
A to ze takie wyroki nie zapadly nie wynika z braku przepisow a raczej zdrowego rozsadku posiadaczy monet i banknotow.
Ja nie wnikam czy wyroki zapadaja,nie wnikam ile takich i czy wogole spraw sie toczy,toczylo po roku 1990 a nawet przed nim.
Twierdze tylko ze zgodnie z art.kk wyzej przytoczonymi niszczenie srodkow platniczych bedacych w obiegu nie jest zgodne z prawem.
A to ze takie wyroki nie zapadly nie wynika z braku przepisow a raczej zdrowego rozsadku posiadaczy monet i banknotow.
Tylko z jakimi prawem jest to niezgodne? Wcześniej napisałem dlaczego podane przepisy nie mają zastosowania. Od paru lat obserwuje różne dyskusje i nikt nie jest w stanie podać konkretnego przepisu, o wyroku nie wspominając. Art 310 137kk i 69kw są wymieniane z maniackim uporem oraz naciągane tak, że aż wrzeszczą.
W II RP z art. dot. znieważenia Rzeczpospolitej, został skazany dziennikarz, który nazwał nieżyjącego już Piłsudskiego kabotynem. Jest to podręcznikowy przykład niedopuszczalnego nadużycia wykładni prawa. I mniej więcej tak wyglądają argumenty za karalnością uszkadzania monet, to że coś mi się nie podoba to nie znaczy, że mogę na siłę szukać przestępstwa i wmawiać to innym. To prosta droga do państwa, w którym nie ma żadnych zasad.
Valkiria napisał:
A teraz czas spać.
W II RP z art. dot. znieważenia Rzeczpospolitej, został skazany dziennikarz, który nazwał nieżyjącego już Piłsudskiego kabotynem. Jest to podręcznikowy przykład niedopuszczalnego nadużycia wykładni prawa. I mniej więcej tak wyglądają argumenty za karalnością uszkadzania monet, to że coś mi się nie podoba to nie znaczy, że mogę na siłę szukać przestępstwa i wmawiać to innym. To prosta droga do państwa, w którym nie ma żadnych zasad.
Valkiria napisał:
Dziekuje za zyczenia, swoja droga tez juz chyba z innej epoki.
Dlaczego z innej epoki, z tamtej epoki jest tylko propagandowy brak umiaru.A teraz czas spać.
Musisz się zalogować lub zarejestrować, aby dołączyć do dyskusji.











