„Historia jednego portretu króla Jana Kazimierza Wazy na miedzianych szelągach z lat 1660-1661” - cz. 2
Prezentujemy kolejny artykuł opracowany przez Zdzisława Szuplewskiego, emerytowanego nauczyciela historii i kolekcjonera boratynek. Tym razem autor zajął się kontynuacją swojego artykułu pt. „Historia jednego portretu króla Jana Kazimierza Wazy na miedzianych szelągach z lat 1660-1661”, napisanego rok temu. W czasie od tej publikacji udało się autorowi zdobyć sporo monet, dzięki którym mógł uzupełnić swój zbiór i otworzyć nowe pole badawcze dotyczące krakowskiego portretu Jana Kazimierza Wazy na szelągach ujazdowskich bitych dla Litwy. Podjął także kolejną próbę usystematyzowania szelągów koronnych z portretem w stylu krakowskim bitych dla Korony w Ujazdowie w 1661 roku.
W imieniu autora zapraszamy do nowego artykułu - Zespół IKM






Jeden z naszych Czytelników zwrócił się do nas z prośbą o pomoc w ustaleniu częstotliwości występowania monety 1 złoty z 1929 r. bez znaku mennicy. Pokazał taką monetę zgradingowaną przez PCGS. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że katalogi wymieniają tylko jedną taką monetę z kolekcji Gustawa Soubise Bisiera… Ale po kolei…
Od początku powstania środka płatniczego, jakim są monety, zarezerwowane do ich produkcji były wyłącznie metale szlachetne: złoto, srebro, elektrum zwany inaczej elektronem (nie jako element atomu tylko minerał będący naturalnym stopem złota ze srebrem). Z czasem do produkcji monet zaczęto używać innych metali – z początku miedzi (pierwsze miedziane monety powstały w starożytnych Chinach, w Polsce były to tzw. boratynki – miedziane szelągi bite w latach 1659-1668 za panowania króla Jana II Kazimierza Wazy). Do takich monet przywykliśmy i nie wyobrażamy sobie innych tworzyw do ich produkcji. Tymczasem historia zna monety drewniane, szklane, plastikowe a nawet tekturowe.
Narodowy Bank Polski zaprezentował wizerunki nowych monet z serii: