Monety Wielkiego Księstwa Poznańskiego
Po Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku Zachodnie ziemie Księstwa Warszawskiego wraz z Poznaniem i Bydgoszczą znalazły się w zaborze pruskim. Z tych ziem utworzono Wielkie Księstwo Poznańskie. Narzucono tam pruski system monetarny, więc podstawową monetą obiegową był talar dzielący się na 360 feningów. Obszar Wielkiego Księstwa Poznańskiego nigdy nie został przyłączony do Prus, ale był im administracyjnie podległy. Władcą Księstwa był król Prus, a jego przedstawicielem namiestnik (do 1831 r. Polak ks. A. Radziwił).





Komuś kto monetami zajął się niedawno, trudno jest uwierzyć, że w przedsprzedaży sokoła oferowano nawet za 450zł, a za 10 złotówkę „Sybiracy” trzeba było zapłacić nawet 260zł. Ci, którzy sprzedali wirtualny towar w takiej cenie, dziś liczą zyski. Ci, którzy nie sprzedali w odpowiednim momencie, dziś liczą straty. Monety z emisji 2008 można kupić dużo poniżej ceny emisyjnej (za wyjątkiem sokoła, który ustabilizował się nieco powyżej). Było drogo i było źle, jest tanio też niedobrze.
Sytuacja jaka obecnie występuje na rynku lustrzanek III RP to nie dół, lecz ogromny kanion, przepaść w porównaniu z cenami ze stycznia 2008 roku. A może tamta sytuacja była anormalna, a obecnie wróciła do normalności? Jedno jest pewne, bardzo dużo osób sparzyło się, inwestując w monety IIIRP. Cześć totalnie porzuciła przygodę z monetami, pozostała jednak pewna grupa osób, które widzą nadal w monetach potencjał lokacyjny. Kto ma rację – uciekinierzy czy Ci którzy pozostali na placu boju? Czy jest jeszcze szansa za to aby na współczesnych monetach nie stracić? Jak zatem zyskać, oto jest zasadnicze pytanie.
Jeszcze na długo przed tym, zanim umilkły strzały a ziemie polskie nadal ociekały krwią, w wyzwolonej spod panowania hitlerowców części Polski Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wydał 24.VIII.1944 r. dekret powołujący Centralną Kasę Skarbową upoważniając ją jednocześnie do emitowania banknotów z napisem „Narodowy Bank Polski”. Pierwsze banknoty były drukowane jeszcze w Moskwie, kolejne w Krakowie i Łodzi, lecz nadal na papierze radzieckim. Nauczeni doświadczeniem Polacy wiedzieli, że wyniszczonemu wojną krajowi grozi inflacja. Na rynku znajdowały się ogromne ilości zdeprecjonowanych banknotów niemieckiego Banku Emisyjnego w Krakowie.