Drożejące waluty a rynek numizmatyczny w Polsce
Polska złotówka umacniała się do lipca roku 2008 w stosunku do głównych walut takich jak euro czy dolar. Trend ten jednak został przełamany i główne waluty zaczęły systematycznie odzyskiwać swoją wartość. Zmiana relacji polskiej złotówki do euro czy dolara nie pozostaje bez wpływu również na ceny monet. Przypomnieć trzeba, że ceny kruszców takich jak złoto czy srebro są rozliczane na światowych giełdach w dolarach. W skrócie oznacza to, że jeżeli nawet cena danego kruszcu w dolarach nie wiele się zmieni a zmieni się wartość dolara do złotówki to bezpośrednio wpłynie to na cenę tego kruszcu liczoną w PLN. Cenę uncji złota wyrażoną w PLN oblicza się następująco: cena uncji w USD x cena dolara w PLN. Tym samym umacniający się dolar prowadzi do wzrostu wartości kruszców liczonych w złotych, co bez wątpienia ma wpływ na ceny monet, których wartość jest bliska wartości kruszcu, z którego są wykonane.






Problemy polskich poszukiwaczy skarbów były już wielokrotnie nagłaśniane przez media. Rygorystyczna Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 23. lipca 2003 roku utrudniała zarówno legalne poszukiwania jak i wywóz za granicę numizmatów. Komisja Numizmatyczna Komitetu Nauk Historycznych Polskiej Akademii Nauk wystąpiła do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – pana Bogdana Zdrojewskiego – z wnioskiem o zmiany w tej ustawie. Zmianie na „lepsze i normalniejsze”.
Numizmatyka to alternatywny sposób inwestowania i dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. O tajnikach inwestowania w monety rozmawiamy z Tomaszem Witkiewiczem, ekspertem rynku numizmatycznego i autorem książki "Inwestowanie w monety".
W wyniku drugiego rozbioru Polski w 1793 roku, Wielkopolska, część Mazowsza oraz szereg innych ziem znalazły się w granicach Królestwa Prus. W tym samym roku z ziem tych utworzono nową prowincję pod nazwą Prusy Południowe, do których wcielono również ziemie zagarnięte przez Prusy w wyniku III rozbioru. W 1796 roku, rok po upadku Rzeczypospolitej, Prusy Południowe zaczęły bić własną monetę na dawną stopę stanisławowską według ordynacji z 1766 roku. Były one bite w latach 1796 – 1797.
Kiedy w niedzielę 22 marca 1609 r. na świat przyszedł syn Zygmunta III Wazy zwany Janem, Rzeczpospolita szlachecka od wielu już lat borykała się z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym wywołanym przez liczne wojny, które ostatnio prowadziła. Świeże w pamięci mieszkańców Korony było zwycięstwo pod Cecorą 14 lat wcześniej, które powstrzymało reakcję Turcji na zajęcie przez Polskę Mołdawii. Zaledwie kilka lat przed narodzeniem Jana Polska uwikłała się w wieloletnie wojny ze Szwecją, które od początku przybrały dla Rzeczpospolitej niekorzystny obrót.
Dla jednych to powód do zadowolenia a dla innych niemalże klęska. Cieszą się kolekcjonerzy, smucą inwestorzy. Od kilkunastu dni to temat numer jeden na numizmatycznych forach internetowych. Mowa o lawinowym spadku cen monet, który towarzyszy nam od pewnego czasu. Dla wielu to wręcz nie do pomyślenia, że ceny w tak szybkim tempie pikują w dół. A czy do pomyślenia było, kiedy ceny monet rosły w oczach o kilkanaście procent tygodniowo? Warto na spokojnie się nad tym zastanowić.
Od pewnego czasu na aukcjach internetowych pojawiają się w sprzedaży foldery emisyjne. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że sprzedawane są same foldery – bez monet. Zestawy moneta + folder byłby i są popularne, ale żeby sprzedawać same foldery? Czy nastaje nowa moda wśród kolekcjonerów monet? Czy jest to domena tylko kolekcjonerów, czy też widzą w tym także zysk inwestorzy?
Patrząc na taki opis aukcji i cenę Kup Teraz 600 zł wydawać by nam się mogło, że jest to bardzo atrakcyjna oferta. Komuś się tak spieszy z tą transakcją, że nawet się pomylił w opisie i zamiast symbolu wagi g napisał gr. Co za ofiara – pomyślimy. Pospieszmy się aby ktoś nas nie uprzedził z zakupem.