Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

Emisje NBP w roku 2013 – ponowna „próba reanimacji” upadającego rynku?

.

NBP_kolekcjoner_miniKilka dni temu Narodowy Bank Polski opublikował na swojej stronie internetowej wzbogacony o kilka emisji, plan monet kolekcjonerskich na rok 2013. Reakcje rynku nie pozostawiają na nim suchej nitki. Tak źle nie było już dawno – mówią jednym głosem kolekcjonerzy. NBP za wszelką cenę próbuje reanimować dobity już rynek kolekcjonerski, ale najwyraźniej coraz bardziej się pogrąża. Czy jest jeszcze realna szansa, aby przywrócić dynamikę polskiego rynku kolekcjonerskiego sprzed wprowadzenia systemu aukcyjnego KOLEKCJONER? Prześledźmy krok po kroku to co NBP chce nam zaoferować w roku 2013. Wprawdzie poniższy artykuł jest dość długi, ale szczerze zachęcam wszystkich do jego lektury i merytorycznej dyskusji – może w końcu emitent posłucha „głosu ludu”.

Polski rynek współczesnych monet kolekcjonerskich można podzielić na dwie epoki – przed wprowadzeniem systemu aukcyjnego KOLEKCJONER oraz po jego uruchomieniu. Wprowadzenie aukcyjnej sprzedaży monet miało zminimalizować spekulacje i sztuczne windowanie cen na wtórnym rynku numizmatycznym (pamiętamy jak w dniu emisji 20 zł Sokół wędrowny kosztował blisko 400 zł przy cenie emisyjnej nieco ponad 90 zł). Z roku na rok zwiększono nakłady srebrnych monet o 100%, co doprowadziło do totalnej zapaści rynku. Nie będę tu opisywał szczegółów, bo każdy kto choć trochę „w tym siedzi” doskonale wie jak to wygląda obecnie.

Narodowy Bank Polski dość szybko zorientował się, że wprowadzony przez nich aukcyjny system sprzedaży, mówiąc delikatnie, nie był trafionym pomysłem. Mimo to, funkcjonuje do dnia dzisiejszego i nic nie wskazuje na to, aby coś miało się zmienić. W rok, po zwiększeniu nakładów o 100%, emitent szybko powrócił do nakładów sprzed „rewolucji”, zmniejszając je do stanu poprzedniego, czyli 40-50 tys. sztuk. Na niewiele się to jednak zdało, bo rynek w żaden sposób na to nie zareagował – ceny emisyjne monet były tak wysokie, że niewielu było na nie stać.

W drugiej połowie 2012 roku, NBP zaprezentował techniczny plan na 2013 rok. Pierwsze co rzuciło się w oczy to ponowne zmniejszenie nakładów srebrnych monet – tym razem do poziomu około 30 tys. sztuk. Kilka dni temu na stronie NBP-u ukazał się powyższy plan, ale po dość dużym liftingu .. i zaczęło się Do planu dołożono kilka, bardzo zaskakujących tematów (o samych tematach nieco później). Nakłady monet zostały jeszcze zmniejszone. Najciekawsze jest jednak to co dodano przed liczbami – nakład „DO”, co oznacza ni mniej ni więcej jak to, że na rynek numizmatyczny monety będą trafiały partiami w zależności od zainteresowania tematem. Jeśli emisja chwyci, wówczas zostanie wybity cały nakład, jeśli nie to na rynku znajdzie się ich znacznie mniej (ale kolekcjonerzy nie będą znali dokładnej liczby). Ponadto tak drastyczne zmniejszenie nakładów (do 28 000 sztuk to na Polski rynek stosunkowo niewiele), spowoduje, że znów, mimo wysokich cen emisyjnych, monety te będą pożywką dla spekulantów i osób sztucznie windujących ceny. W efekcie przeciętnego kolekcjonera nie będzie stać na wydanie np. 150 zł za 10 zł srebrną monetę kolekcjonerską. Na jednym z forów numizmatycznych wyliczono, że 3-4 lata temu kolekcjoner, chcąc kupować wszystkie srebrne monety NBP musiał wydać ok. 80 zł miesięcznie. Dwa i rok temu już ok. 110 – 130 zł (jeśli wliczyć w tok emisje na Euro 2012 to nawet ponad 150 zł), a w nadchodzącym roku cena ta na pewno przekroczy grubo kwotę 200 zł, co dla większości zbieraczy jest już ceną zaporową. Efekt? Jeszcze większa rzesza kolekcjonerów przerzucić się na współczesne monety zagraniczne (jak np. serie „Mineral Art” czy „Tajemnice historii”), które i tak już w ostatnim czasie odebrały polskiemu emitentowi wielu klientów.

Dość dużym zaskoczeniem była informacja o planowanej na 7 stycznia emisji dwóch srebrnych monet (polskiej i australijskiej) z wizerunkami kangurów. NBP będzie miał do dyspozycji do 5 000 sztuk tych zestawów. Efekt już znamy, bowiem w piątek 4 stycznia zakończyła się aukcja, osiągając astronomiczną kwotę 1 100 zł za komplet dwóch monet. Od razu ceny na rynku wtórnym podskoczyły z 600-700 do 1 300 zł. Paranoja

W roku 2013 NBP zaplanował również inaugurację ekskluzywnej serii monet „Skarby Stanisława Augusta”. W ciągu roku przewidziano po 4 tematy wybite w srebrze i złocie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż będą to monety 2 uncjowe przy bardzo niskim nakładzie – złota do 750 i srebra do 5 000 sztuk. Efekt? – anormalna cena emisyjna, pożywka dla spekulantów (patrz Euro 2012, kiedy to w dniu emisji na srebrnym i złotym zestawie monet można było zarobić ponad 4 000 zł na czysto) i newsy w programach informacyjnych i szturmie na oddziały NBP i polskich monetach jako doskonałej formie lokaty kapitału (co jak pokazały ostatnie lata się nie sprawdziło). Nie powiem, seria ta może być bardzo efektowna i ciekawa (spekuluje się, że będą to repliki medali ze świty królewskiej prezentowanej w poprzednim roku w Łazienkach Królewskich w Warszawie), ale obawiam się, że 4 tematów w roku nie udźwignie żaden kolekcjoner, ponieważ przypuszczam, że za srebro trzeba będzie dać ponad 700- 800 zł za złoto zaś około 15 – 17 000 zł.

Patrząc ogólnie na plan emisyjny widać, że NBP twardo trzyma się poważnych tematów rocznicowych, nie próbując „przemycić” choć jednego – dwóch lżejszych tematów w roku.

Powyższy tekst jest bardzo pesymistyczny, ale jest to odzwierciedlenie większości głosów i reakcji na plan emisji monet kolekcjonerskich na rok 2013. Moim celem nie było w żadnym wypadku wytykanie błędów, ale sucha analiza spójna z wypowiedziami środowiska kolekcjonerskiego.

To co bardzo mnie boli i uwiera to fakt, iż NBP w ogóle nie liczy się ze zdaniem kolekcjonerów. Jest wprawdzie powołana jakaś komisja numizmatyczna przy prezesie banku centralnego, ale nic mi nie wiadomo o tym, aby w jakikolwiek sposób konsultowała ona swoje pomysły czy reagowała na tysiące sygnałów z rynku numizmatycznego.

W „Przeglądzie Numizmatycznym” wielokrotnie publikowane były artykuły i listy otwarte kolekcjonerów polskich, dotyczące bieżącej sytuacji na rynku numizmatycznym. Przypuszczam, że w pierwszym numerze 2013 roku będziemy mieli ciąg dalszy „gorzkich słów”.

Tak sobie narzekamy, ale czy jest w ogóle jakaś realna szansa, żeby powolutku, małymi kroczkami odbudować to co zostało zniszczone? Tak, szansa na pewno jest i pierwszym krokiem do tego jest zaprzestanie dystrybucji przez system aukcyjny KOLEKCJONER. Ceny numizmatów powinny być weryfikowane przez wolny, wtórny rynek, nad którym powinna być w jakimś stopniu kontrola, tak aby emitent w momencie pojawienia się pierwszych symptomów spekulacji, mógł odpowiednio zareagować.

Autor: Zespół IKM

Opublikowano: 5 lat temu przez lynx #28306
Chyba podejrzewam o jakie forum chodzi ;) Zapoznałem się z tymi wypowiedziami, choć sam nie podjąłem dyskusji. W sumie to prawda, że nie ma już nawet o czym dyskutować.
Jak tytuł tego wątku sugerował o możliwej reanimacji, to teraz chyba można śmiało powiedzieć, że to raczej nie będzie reanimacja... i tak jak Valkiria zauważyła: trupa nie ma co reanimować ;) a każdy nowy pomysł NBP jest po prostu coraz gorszy.
Opublikowano: 5 lat temu przez meszuzel #28304
W latach 2008/2009 jeszcze zbierałem lustrzanki i mimo mało interesujących wizerunków jakoś szczególnie nie psioczyłem na to co wyprawia NBP.
Zadanie zacząłem zmieniać po wprowadzeniu systemu Kolekcjoner. O tego czasu stopniowo odsuwałem sie od tego co emituje NBP.
Dziś w moim kręgu zainteresowań są jedynie goldy. A jako że się kończą to i zainteresowanie wynalazkami NBP zdechnie całkiem. Pomijam monety obiegowe, to zupełnie inna bajka.

Wszystkie te działania, że niby skierowane w kierunku kolekcjonerów w mojej ocenie polegają na tym by wydoić z tych ludzi max masy. To co sie dzieje z monetami za jakie sprzedają to trudno nazwać inaczej. Kangur to chyba najwłaściwszy przykład.

Podobnie jest z tymi piątkami. Ukłon w stronę kolekcjonerów, a nakład 1,2 mln.
Ten sam temat toczy się na innym forum i tam zastanawiamy sie w jaki sposób NBP wprowadzi te nowe piątki do obiegu. Jeśli to będzie na zasadach dotychczasowych to kolekcjonerzy po raz kolejny będą kopani.

Ech skoda "nafty" na gdybanie ;)
Opublikowano: 5 lat temu przez lynx #28300
Meszuzel, ja swoje zdanie już wcześniej wypowiedziałem (a ono jest praktycznie niezmienne od 2008-2009 roku), ale jak widać masz bardzo podobne, a chyba nie Ty jeden. Przykro, że NBP nie jest jednak po stronie kolekcjonerów, ale to już od dłuższego czasu było widoczne. Kolejne utrudnienia, nietrafione pomysły, dziwne emisje i sprawa nakładów źle świadczą tylko o NBP, a najgorsze, że nie wyciągają żadnych wniosków...

Tak, tylko my patrzymy z punktu widzenia kolekcjonerów, a NBP tak prawdę powiedziawszy ma jednak inne zadania i realizuje zupełnie inne cele, a że one się nawzajem nie pokrywają, to mamy to co mamy.
Opublikowano: 5 lat temu przez meszuzel #28297
2 zł tak naprawdę nigdy nie było obiegowe. Ilość monet jaka występuje, w porównaniu do ilości wprowadzonych teoretycznie do obiegu, to kropla w morzu.
Zmiana na 5 zł i tłumaczenie, że to ukłon w stronę kolekcjonerów to po prostu kpina z ludzi.
Jeśli wielkość emisji miała by być zachowana, taka jak jest przewidziane w planie emisyjnym na rok 2014, to ta nowa piątka nigdy nie będzie obiegową.
Tak naprawdę ta zmiana, to ogromne korzyści finansowe dla NBP. Zmiana stopu monet obiegowych plus rezygnacja z dwójek. Hmm ciekawe ile na tym zarobią.

Słowem nie wspomnę na temat bałaganu z rozpoczętymi tematami. Bałagan panuje w tej materii od dawna i liczyć na to, że to wyprowadzą na prostą jest nie realne.
Pozostaje tylko śledzić dalsze doniesienia w tej sprawie.
Opublikowano: 5 lat temu przez lynx #28295
Niestety, tłumaczenia pani dyrektor są niezbyt przekonywujące.
Moneta o wyższym nominale z pewnością nie będzie bardziej powszechna niż o niższym, bo po prostu jest droższa. Druga sprawa to nakład nowych "starych" 5 zł ma być niższy niż 2 zł GN lub porównywalny, więc gdzie ta zwiększona dostępność? Pani dyrektor sama sobie przeczy...
Kolejna sprawa, to jeśli jakaś moneta ma mieć walory kolekcjonerskie, to z pewnością nie trafi do powszechnego obiegu... albo jedno albo drugie ;) A czy 2 zł GN nie miało roli monety obiegowej? Przecież miało, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę nakłady, więc co to za bzdury...
Pani dyrektor twierdzi, że nowe "stare" 5 zł będą miały podobną rolę jak monety 2 EURO... hm, skoro w UE jest 2 EURO to chyba bardziej naturalne, żeby u nas było 2 zł, a nie 5 zł (choćby z powodu tego samego liczbowego nominału)... moim zdaniem to nic innego jak kolejna fanaberia NBP.
A co do maszyn liczących monety, to już w ogóle jakaś paranoja. Nie wierzę, by okolicznościowe dwuzłotówki stanowiły problem, bo ich praktycznie nie ma w obiegu, a nawet gdyby były, to policzyliby tych parę szt ręcznie ;) W dodatku skoro mówi się o zmianie stopów, to gdzie tu sens i logika takiego tłumaczenia?

I jeszcze na koniec ostatnia, ale chyba najważniejsza sprawa. Nie zakończono kilku serii monet 2 zł GN, a więc przerwanie emisji na pewno nie służy kolekcjonerom... czyli ostatecznie zakończymy niektóre tematy na 2 a czasami nawet na 1 monecie (np. seria: Polskie Kluby Piłkarskie, Wielkie Bitwy)... i to jest porażka. No cóż, ale kto tak naprawdę w NBP przejmuje się kolekcjonerami?
Jednym słowem decyzja NBP to nic innego jak ż e n a d a.
Opublikowano: 5 lat temu przez meszuzel #28294
Garstka wyjaśnień Barbary Jaroszek, z-ca dyrektora departamentu emisyjno-skarbowego NBP.
Również co nieco na temat Banknotu polimerowego.
www.tvncnbc.pl/wartosc-kolekcjonerska,344212.html
Opublikowano: 5 lat temu przez lynx #28267
Faktycznie kolejny idiotyzm... No cóż, chyba już do tego się przyzwyczailiśmy. Jedno jest pewne, to ostatni krok do definitywnego upadku współczesnej polskiej numizmatyki. Tłumaczenie NBP o zaprzestaniu emisji okolicznościowych 2 zł zaiste kuriozalne... a właściwie bez sensu. Przy takim nakładzie 5 zł ma zostać żetonem... a może jeszcze do koszyka w hipermarkecie? Chyba komuś coś się poprzestawiało... Monet okolicznościowych praktycznie nie było w obiegu i takie tłumaczenie... zakrawa na kpinę.
Opublikowano: 5 lat temu przez talary #28266
Biorąc pod uwagę ten artykuł a czytając informacje o planie emisyjnym NBP na rok 2014... śmiało można powiedzieć że to już nadszedł koniec tych jakże dziwacznych, kolejnych szaleństw kierownictwa NBP. Jak można w sposób wręcz idiotyczny wyjaśniać czemu zaprzestaje się bicia monet 2zł NG na korzyść nikomu nigdy nie znanych dwóch tematów w roku o nominale 5zł.
Całkowicie bez sensu i na dodatek setki firm, za kilka miesięcy dzięki nowemu pomysłowi NBP zakończy swoją działalność gospodarczą.
Opublikowano: 5 lat, 5 miesięcy temu przez piowin #27811
Moim zdaniem, czyli co ja o tym sądzę.
Zapewne znalazła się jakaś grupka kolegów która szukała intratnego zajęcia. Akurat trafił się kolega z NB który zaproponował - założymy firmę i będziemy sprzedawać wyemitowane przez NB monety. Po co ma zarabiać jakiś sklep skoro możemy my.
Tak na marginesie. Sklepy miały maksymalnie 12% upust na zakupach kolekcjonerskich w NBP i VAT do srebra. Miały więc możliwość obniżki ceny poniżej emisyjnej, choć umowa z NBP im tego zabraniała. Obecnie wiemy jak jest, żeby zarobić muszą sprzedać drożej. Wobec tego należałoby się cieszyć, że wypadł pośrednik.
Wracając do głównego wątku. Cieszyć nie ma się z czego bo zamiast wielu sprzedawców mamy monopolistę dyktującego ceny. Samo to że nie widzimy podczas licytacji jak kształtuje się cena i poznajemy jedynie końcową, może budzić wiele wątpliwości i zastrzeżeń.
I teraz jeszcze troszkę o Kolekcjonerze. Po co bić 30 tysięcy sztuk monety po 90 zł kiedy można osiągnąć zysk na podobnym poziomie bijąc jedynie 10 tysięcy sztuk, lub jeszcze mniej bo 5 tysięcy. Już to postępowanie prowadzi do spekulacji cenowych, a w połączeniu z nakładem "do" i brakiem podglądu kształtowania się ceny przy licytacji daje ogromne możliwości spekulacyjne.
Rozwiązań zapewne może być kilka. Ponieważ zaczęto bić nakłady do, więc niech będzie on tak wielki, na ile wpłynie ofert w licytacji. Cena niestety dalej będzie ustalana podczas licytacji, ale nie powinna już niebotycznie rosnąć, oczywiście w niektórych przypadkach (Skarby Stanisława Augusta). Wrócilibyśmy do licytacji z przed zmian, kiedy była podawana cena minimalna i cena maksymalna. Choć w większości emisji nakłady pewnie się nie wysprzedały, ponieważ są dostępne w sklepie kolekcjonera, między innymi kangury.
I tyle. Późno jest i może jeszcze jakieś głupoty zacznę pisać.
Opublikowano: 5 lat, 5 miesięcy temu przez talary #27803
no to poczekamy ... może jeszcze 50zł Skarbów też osiągnie apogeum wskrzeszonego Kolekcjonera ( to znaczy totalnego dna które pojawiło się niczym jak ta dziura w sypialni )

pzdr..
Opublikowano: 5 lat, 5 miesięcy temu przez Valkiria #27802
a bedzie jeszcze gorzej ...
latem kupicie po 300zl :)
Opublikowano: 5 lat, 5 miesięcy temu przez talary #27800
Coś mi się widzi że REANIMACJA 2013 to będzie wielka klapa ...
Kangur 1100zł cena Kolekcjonera , na Allegro już za połowę tej ceny !. Ja pierdzielę ... toż to totalna rzeź !!! .
allegro.pl/listing/listing.php?closed=1&...ed&string=Kangur
Opublikowano: 5 lat, 6 miesięcy temu przez lynx #27740
Z powodu technicznych problemów postaram się napisać krótko...

Matador, chyba jednak nie wszystkie Twoje wnioski są właściwe. Nie mam zamiaru bronić Bartka, a moje zdanie w tej kwestii jest znane tutaj na forum. W tekście raczej chodziło o podkreślenie roli NBP w całej tej zabawie, a trzeba przyznać, że to właśnie NBP jest i powinien być kreatorem zachowań na współczesnym rynku numizmatycznym, bo tylko ta instytucja ma prawo do decydowania o emisjach. To co dobre dla kolekcjonera wcale nie oznacza, ze jest dobre dla inwestora czy spekulanta, a już nie wspomnę o numizmatyku... To nie są tożsame określenia ;)

Piszesz, że dzięki Kolekcjonerowi wszystko zaczęło ładniej wyglądać. Przykro mi to stwierdzić, ale tak nie jest! Sam piszesz, że nie korzystasz z ich usług, więc... Kolekcjoner to porażka, bo gdyby faktycznie był on dobrym rozwiązaniem, to z niego byś jednak korzystał :) Kolejnym dowodem na porażkę tego systemu jest notoryczny spadek nakładów. To oznacza, że rynek się skurczył trzykrotnie od szczytu czyli drastycznie zmniejszyło się zainteresowanie tego typu wyrobami... Cóż to jeszcze oznacza? Oznacza to ni mniej ni więcej, że być może ubyło typowych spekulantów, ale przede wszystkim drastycznie zmniejszyła się liczba osób kolekcjonujących współczesne lustrzanki i potrzeba sporo czasu, żeby sytuacja się zmieniła na korzyść.
I jeszcze zapominasz o czymś, co tu kolega wcześniej napisał. Wcale nie poprawiła się dostępność dla tych osób, które mieszkają daleko od oddziałów NBP...

Jeśli zaś chodzi o inwestowanie... to jeśli kupujesz lustrzanki po cenie zbliżonej do ceny zawartego w nich kruszcu... to ma to jakiś sens i perspektywy. W innym wypadku, w dodatku przy ciągłym zmniejszaniu się chętnych na te wyroby, możesz nie mieć komu tego później odsprzedać z zyskiem ;) No chyba, że ceny srebra poszybują pod niebiosa ;) :)

A co do sklepów, to były zarówno przed Kolekcjonerem jak i po wprowadzeniu tego systemu, więc nic się nie zmieniło ;) Zapewne teraz zaczną się zwijać te mniejsze i słabsze, ale w dalszej konsekwencji, to tylko obróci się przeciwko tym co kolekcjonują lustrzanki. Oczywiście były lepsze i gorsze sklepy, ale był przynajmniej większy wybór, a zwłaszcza dla tych, co mieszkają daleko od NBP...
Od czasu wprowadzenia Kolekcjonera ceny... zwłaszcza te ze źródła zdecydowanie wzrosły, oczywiście część tych wzrostów wynika z rosnących cen srebra, ale czy tylko? To fakt, który podkreślił Bartek w artykule, a całe to zamieszanie i tak weryfikuje rynek wtórny... tylko czy tak to powinno wyglądać?
Reasumując, dla mnie osobiście Kolekcjoner to totalna porażka... ale Ty możesz oczywiście mieć inne zdanie ;)

PS.
Hmm, jednak nie udało się krótko, choć i tak napisałem tylko o niektórych kwestiach ;)
Opublikowano: 5 lat, 6 miesięcy temu przez Valkiria #27736
Zycze dalszych sukcesow w inwestowaniu - z takim podejsciem i ocenom rynku napewno beda owocne.
Opublikowano: 5 lat, 6 miesięcy temu przez matador #27735
Artykuł powyzszy jest bardzo tendencyjny napisany pod dictum sklepów numizmatycznych. System aukcyjny KOLEKCJONER pozbawił sklepy horendalnych dochodów tj. z jednej strony za abonamenty i marży hurtowej NBP. Jako numizmatyk indywidualny działam ponad 10 lat - głownie inwestyją w srebro - bo ono mieści sie w moim poziomie wydatków. Po trosze pasja oraz inwestycja na moją emeryturę. Zalety KOLEKCJONERA są dla mnie wielkie. Kupuję co uważam za interesujące a nie co muszę na podstawie abonamentu. Celowość funkcjonowania tego systemu udowodnił KANGUR. To własnie sklepy numizmatyczne wywindowały cenę a teraz na ALLEGRO sprzedają z ponad 30 % rabatem - bo się zapchali wylicytowaną ilością nie mając na ten zakup kasy. Ja kupuję teraz na rynku wtórnym i taki stan rzeczy sobie chwalę. Dla mnie ta sytuacja poprostu inwestycyjnie jest korzystna. Polski rynek numizmatyczny jest w stanie wchłonąć max 30 000 monet o wartości do 100 zł. Autor artykułu wykazał banalnie brak obiektywizmu.
Opublikowano: 5 lat, 7 miesięcy temu przez talary #27618
krosman napisał:
I bardzo dobrze że jak ich nazwałeś "szaraczki" mogą sobie monety kupić. Przynajmniej jest jakaś konkurencja. Najlepiej pewnie wg Ciebie cały nakład przeznaczyć jedynie dla firm, by mogły windować horrendalnie wysokie ceny.
To jak teraz wygląda rynek numizmatyczny właśnie zawdzięczamy FIRMOM, które wymuszały na NBP wyższe nakłady gdy widziały że jest popyt. Te same firmy teraz płaczą nad swoim losem i sprzedają monety poniżej ceny nakładu (bo zalegają na magazynach)....


chrzanisz jak potłuczony ... jaki jest pożytek z szarej strefy . Firmy ,,, a bez sensu tłumaczyć podstawy ekonomii

b/t
Opublikowano: 5 lat, 7 miesięcy temu przez krosman #27615
I bardzo dobrze że jak ich nazwałeś "szaraczki" mogą sobie monety kupić. Przynajmniej jest jakaś konkurencja. Najlepiej pewnie wg Ciebie cały nakład przeznaczyć jedynie dla firm, by mogły windować horrendalnie wysokie ceny.
To jak teraz wygląda rynek numizmatyczny właśnie zawdzięczamy FIRMOM, które wymuszały na NBP wyższe nakłady gdy widziały że jest popyt. Te same firmy teraz płaczą nad swoim losem i sprzedają monety poniżej ceny nakładu (bo zalegają na magazynach)....
Opublikowano: 5 lat, 7 miesięcy temu przez bart80 #27614
Dzięki za konkretny i merytoryczny artykuł. Niestety w całości się z nim zgadzam i to mnie trochę wkurza ale mniejsza z tym.
Tu link do nakładów monet obiegowych.
www.nbp.pl/home.aspx?f=/banknoty_i_monet.../naklady_emisji.html
zastanawia mnie wysokość nakładu 1 grosza /druga wys w historii/ no i dziwi fakt braku 2 i 5 zł
Opublikowano: 5 lat, 7 miesięcy temu przez talary #27612
jestem zaskoczony artykułem ponieważ sądziłem że NBP coś tu łaskawiej patrzy .... tym bardziej brawo że nareszcie odrobina prawdy o całym tym bajzlu z monetami emitenta NBP . Jako że od ponad 20 lat prowadzę dz. gospodarczą , śmiało mogę rzec że nie znam w historii III RP tego aby takiej rangi podmiot gospodarczy zrównał prawa w zbycie swoich produktów ... jedna cena dla szaraka i jedna dla firmy . PATOLOGICZNE i CHORE !. Sprzedażą towarów na wolnym rynku zajmowały się , zajmują i będą zajmować firmy . Tymczasem szara strefa tzn. osoby fizyczne sprzedają wszelakie dobra z NBP na równi z firmami ( widać to aż za bardzo dokładnie na Allegro ) . Kruszcowe i dwójki EURO 2012 to wystawionych kilka tysięcy aukcji w przeciągu kilku dni od emisji ... chore ! . Dla mnie ogromną i niezbadana tajemnicą jest fakt że stacze kolejkowi mają w ofertach całe woreczki z monetami - znam konkretne przykłady gdy firma miała okrawane ilości worków ( tych bardziej chodliwych ) a żeby zadowolić klientów i normalnie funkcjonować ... skupywała na Allegro od osób fizycznych woreczki J P II Beatyfikacja ,. Smoleńsk czy też PR3 . Sęk w tym ze te osoby fizyczne sprzedawały po kilkadziesiąt woreczków dwójek z tematu .
Reasumując : jak padnie cały ten NBP wski bajzel , to powiem z czystym sumieniem : nareszcie !.

pzdr.
Opublikowano: 5 lat, 7 miesięcy temu przez lynx #27575
No to poczytajcie sobie o polskim kangurze, który został nominowany do tego, by ozdobić najnowszą monetę kolekcjonerską:
wiadomosci.wp.pl/gid,15235442,kat,1342,t...zdjecia,galeria.html
A swoją drogą, czy faktycznie ktoś widział żyjącego na wolności kangura-zbiega w UK czy Francji?
Ciekawe... polski kangur albinos o imieniu Wicia ;) Tak, tylko będzie miała duży kłopot z utrzymaniem futra w czystości ;) :)

Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information