Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

Kolejna „firma numizmatyczna” psuje polski rynek?

.

stg_9185601Kupując, czwartkową Gazetę Wyborczą ze środka wypadła mi niebieska koperta z logo firmy Polski Kantor Numizmatyczny. Gdyby nie słowo „numizmatyczny” pewnie wyrzuciłbym tę kopertę do kosza, nie patrząc nawet co jest wewnątrz. Wziąłem kopertę do ręki i okazało się, że jestem jednym z niewielu „szczęśliwców”, którzy mogą stać się posiadaczami wyjątkowego medalu.

Od kilku lat na polskim rynku numizmatycznym jak grzyby po deszczu powstają nowe mennice, skarbnice, kantory i inne firmy, których wspólnym mianownikiem jest numizmatyka, a właściwie coś aspirującego do miana numizmatyki. Sztandarowym przykładem jest tu Skarbnica Narodowa, należąca do grupy Samlerhuset Group BV z siedzibą w Amsterdamie. Niezbyt czysta praktyka SN stała się tematem licznych artykułów a nawet procesów sądowych. Fora internetowe pełne są wpisów, powiedzmy delikatnie, niezbyt pochlebnych w stosunku do Skarbnicy Narodowej.

Kilka miesięcy temu głośno było w prasie i telewizji o Polskiej Mennicy Narodowej, która jeszcze przed jakąkolwiek emisją wywołała ogromny skandal. Pod koniec 2010 roku, trzy tygodnie po założeniu firmy, media obiegła informacja zapowiadająca emisję przez tę firmę numizmatu z wizerunkiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W tej sprawie głos zabrała nawet Marta Kaczyńska. Chcą nie chcąc, media zrobiły tej firmie doskonałą promocję. Mówiło się o niej w głównych wydaniach wiadomości. Fakt, że były to w większości niepochlebne opinie, ale

Polski Kantor Numizmatyczny to najnowsza firma „numizmatyczna”, z siedzibą w Skierniewicach, która rozpoczęła działalność na polskim rynku. Należy ona do szwajcarskiej spółki HMK GmbH, Kreuzlingen. Już po pierwszej wrzutce do gazety widać, że jej „zasada działania” jest zbieżna z tą, którą do tej pory serwowała nam Skarbnica Narodowa, czyli agresywny marketing, atrakcyjna cena pierwszego numizmatu (29,99 zł) i comiesięczne przesyłanie kolejnych produktów, za które trzeba słono płacić. Na ten haczyk najczęściej łapią się mało świadomi numizmatycznie ludzie lub często osoby starsze, którym wydaje się często, że kupili prawdziwy rarytas. Dopiero po jakimś czasie okazuje się, że kupili nic nie wartą blaszkę nie przedstawiającą żadnej wartości kolekcjonerskiej.

W pierwszej „super ofercie” Polskiego Kantoru Numizmatycznego znalazł się „wyjątkowy” medal z wizerunkiem repliki banknotu 50 zł wyemitowanego w 2006 przez Narodowy Bank Polski. Z listu dołączonego do wrzutki można dowiedzieć się, że jest to jedyna i wyjątkowa okazja, aby za jedyne 29,99 zł (emisyjna to 144 zł) kupić jeden z 9 999 sztuk unikatowego medalu. Dodatkowo przy szybkim zakupie każdy otrzymuje zegarek gratis. O mało co, abym się skusił na tę okazję, hehe.

Podobną zasadę i politykę stosuje Skarbiec Mennicy Polskiej, będący jedną ze spółek zależnych Mennicy Polskiej. Odbiorą produktów Skarbca Mennicy Polskiej jest podobnie jak Skarbnicy Narodowej, mało uświadomiona numizmatycznie osoba, która znajduje wrzutki w gazetach i kupuje impulsywnie, sądząc że wykorzystuje niebywałą okazję. W przypadku Skarbca można być o tyle spokojnym, że firma ta na pewno nie jest firmą „krzak” i jest wiarygodna (głównie dlatego, że jest spółką niezwykle wiarygodnej Mennicy Polskiej). W przypadku Polskiego Kantoru Numizmatycznego i Polskiej Mennicy Narodowej, przynajmniej na razie, trudno coś więcej powiedzieć na temat ich wiarygodności.

Warto jeszcze wspomnieć w kilku słowach o Przedsiębiorstwach Handlowo Usługowych, które mają w swojej nazwie słowo „mennica”. Do niedawna w Polsce funkcjonowała jedna mennica – Mennica Państwowa (teraz Mennica Polska). Od 3-4 lat, kiedy Polskę zalały Dukaty Lokalne, jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się kolejne „mennice”. I tak powstały: Mennica Łebska, Śląska, Kresowa, Srebrna, Walońska, Wrocławska, Mincerz Mazowiecki i wiele wiele innych o których nawet nie słyszałem.  Nie chcę oceniać ich działalności, kompetencji ani wartości produktów, które oferują. Uważam, że powinien i lepiej zrobić to bez wątpienia sam rynek.

W całym tym „kotle numizmatycznym” najbardziej boleję nad tym, że wiele wyżej opisywanych firm psuje i tak już upadający, dzięki polityce NBP, współczesny rynek numizmatyczny. Jak tak dalej pójdzie to numizmatyka będzie kojarzyła się tylko z wrzutkami do gazet i nie przedstawiającymi żadnej wartości kolekcjonerskiej produktami tam oferowanymi. Szkoda mi również wszystkich tych, którzy dali się lub dopiero dadzą złapać się na haczyk i uwierzą, że wykorzystali jedyną okazję…….na zakup czegoś bezwartościowego.

Autor: pib / [email protected]

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information