Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

Wartość numizmatów

.

HTML clipboard

Temat wydaje się dość "śliski" i budzący kontrowersje. Można stwierdzić zgodnie z prawami ekonomii, że każdy numizmat jest wart dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Z pewnością jest w tym ziarnko prawdy, jednak jak już za coś płacimy, to chcielibyśmy przynajmniej wiedzieć, dlaczego taką a nie inną cenę. W przypadku numizmatów sprawa wydaje się prosta: wystarczy wziąć pod uwagę kilka czynników, jak stan zachowania, rzadkość występowania czy popyt na daną monetę. Oczywiście powyższe czynniki mają znaczący wpływ na cenę, ale jest jeszcze coś. Nie wszystkie przedmioty są warte dla innych tyle, ile są warte dla nas. W grę wchodzi przywiązanie, czy jak kto woli "wartość pamiątkowa".

Artykuł ten postanowiłem napisać, gdyż wielu z naszych znajomych posiada "jakieś tam" monety z najświętszym przekonaniem, że dzierżą majątek. Jakież jest ich rozczarowanie, kiedy dowiadują się, że ich "skarby" ktoś wycenia na zaledwie kilkadziesiąt czy kilkaset złotych. Oczywiście zdarzają się też sytuacje odwrotne, gdzie posiadacz monety nie zdaje sobie sprawy z jej wartości. Nie wymaga się oczywiście od każdego, aby znał się na wycenach numizmatów - od tego są specjaliści, którzy poświęcili wiele lat swojego życia na zdobycie tej wiedzy. Ale chyba nie byłoby grzechem zdawać sobie sprawę, że lepiej monetę wyceni fachowiec niż np. znajomy z pracy, "bo on też kiedyś miał coś takiego". Na takim rozumowaniu jedna z moich nieżyjących już ciotek straciła, kiedy oddała złote ruble (nie wiem dokładnie jaka to była moneta, ponieważ nawet dla właścicielki nie miało to większego znaczenia) na przetop na pierścionek, bo sąsiadka jej powiedziała, że tego jest tyle, że warte są tyle co samo złoto w nich zawarte. Jakież było jej zdziwienie, kiedy została uświadomiona co do wartości "pospolitych" złotych rubli. Mogę mieć tylko nadzieję, że przynajmniej złotnik wykazał odrobinę inteligencji nie przetapiając tej konkretnej monety, a dając inne złoto w zamian na wyrób upragnionego pierścionka. Z innym, odmiennie skrajnym przypadkiem, zetknąłem się kilka lat temu, kiedy w lokalnej gazecie zobaczyłem ogłoszenie dotyczące sprzedaży srebrnej monety z Papieżem. Kiedy w rozmowie telefonicznej usłyszałem cenę, przez chwilę miałem nadzieję, że chodzi o 1000 zł srebrne z 1983 r. wybite stemplem lustrzanym (nakład: 10 tys. egz. - rysunek nr 1 po lewej) . Niestety właścicielka stwierdziła, że ma parę rysek, i od kilku lat leży zawinięta w chusteczkę, w dodatku to zwykłe 1000 zł z 1982 r. (nakład: 1.599.900 egz.). Kiedy zapytałem, skąd wzięła taką cenę, usłyszałem odpowiedź, że to pamiątka po tatusiu. Wówczas grzecznie doradziłem, żeby pamiątki tej się nie pozbywała, bo nikt nie doceni tej wartości, jaką ona dla niej reprezentuje. Te dwa, jakże odmienne przypadki świadczą o braku orientacji znacznej części naszego społeczeństwa w kwestii dóbr kultury - mam tu na myśli nie tylko same numizmaty, ale również inne stare przedmioty. Tu z pewnością każdy z Was mógłby przytoczyć kilka przykładów z własnego otoczenia, kiedy np. udało mu się wyrwać od złomiarza za grosze unikalne koło do Harley?a czy jak był świadkiem palenia na działce u sąsiada starych książek "bo już pewnie nikomu się nie przydadzą". Takie proste podejście świadczy nie o celowym niszczeniu materialnych świadectw kultury, ale o braku wykształcenia i dobrej woli przy ich ocalaniu, często ze szkodą dla właścicieli. Wracając do tematu: co wpływa na wartość konkretnego numizmatu? Musimy wyróżnić tu klika czynników:

  • Pierwszy i chyba najważniejszy to stan zachowania (w Polsce stosuje się 7-stopnioiwą skalę zachowania monet). Więcej będzie bowiem warta aluminiowa moneta o nominale 1 zł z 1957 r. w idealnym stanie zachowania (nakład: 58.631.470 egz.) od np. srebrnej monety 5 zł z Piłsudskim i orłem legionowym z 1934 r. (nakład: 300 tys. egz.), ale znacznie zniszczonej; (rysunek nr 2 po prawej)

  • Wielkość emisji, a raczej ilość zachowanych egzemplarzy, czyli inaczej mówiąc rzadkość występowania. Wielkość emisji ma tu znaczenie orientacyjne. Zdarzały się bowiem przypadki, gdzie przetapiano znaczną ilość już wyprodukowanych monet z powodu jakiegoś błędu czy niedopatrzenia (przykładowo słynna 2-złotówka z Mickiewiczem wybita z okazji 200-lecia urodzin w 1998 r.: część monet wybito bez myślnika po liczbie "200", prawie cała emisja poszła do poprawki, pojedyncze egzemplarze z błędem ortograficznym, które się wydostały, osiągają znaczną wartość (rysunek 3 po lewej); czy chociażby 20-złotówka z Nowotką, choć bita była z powodzeniem w latach 1974-1977, to nagle ktoś postanowił wrócić do niej w 1983 r., zapewne dla uczczenia 90. rocznicy urodzin Marcelego Nowotki, ale po wybiciu zaledwie 152 tys. egz. okazało się, że zużyto wartościowo więcej materiału do jej wytworzenia, niż wynika to z nominału (rysunek nr 4); inny przykład: 5 zł z Nike z 1932 r. choć nakład ma większy niż rok wcześniej o prawie milion egz., to cena rocznika 1932 jest wyższa, gdyż monety te były wycofywane i przetapiane, stąd niewiele ich pozostało, szczególnie rocznika 1932, który zapewne nie opuścił w całości magazynów mennicy);

  • Zawartość kruszcu, czyli skład monety. Inaczej wycenimy monetę złotą i srebrną o podobnej wielkości i wadze jak i w podobnym stanie zachowania i rzadkości. Monety kruszcowe nadają się lepiej jako lokata kapitału, choć numizmatyka zna przypadki, gdzie rzadkie monety z cynku czy aluminium osiągają wyższe ceny niż niejedne monety kruszcowe;

  • Rok wybicia i znaki mennicze i/lub mincerskie - oba te czynniki mają ścisły związek z rzadkością występowania. Często zdarza się, że jakaś moneta obiegowa ma niższy nakład w konkretnym roku, wówczas jej cena będzie wyższa niż roczników pozostałych (przykładowo wspomniana wcześniej 20-złotówka z Nowotką z 1983 r.). Znaczenie może mieć też jakiś znak na monecie, może to być znak menniczy lub mincerski (przykładem niech będzie 5 zł z 1930 r. wybite w setną rocznicę Powstania Listopadowego - istnieją dwie odmiany tej monety: pospolity w nakładzie 1 mln egz. i bity stemplem głębokim w nakładzie tylko 200 egz. Różnicy na pierwszy rzut oka nie widać, należy jej szukać przy koronie orła na szczycie sztandaru: jeśli kreska otokowa wypada dokładnie na środku korony orła, mamy do czynienia z monetą rzadką, zaś jeśli korona znajduje się między kreskami otokowymi, to moneta pospolita). (rysunek nr 5).

To najważniejsze elementy wyceny, choć nie jedyne. Znaczenie i wpływ na cenę mają również takie czynniki jak aktualne wydarzenia (np. śmierć Papieża Jana Pawła II wpłynęła na cenę monet z jego podobizną), jednak ten czynnik może wpływać na cenę numizmatów okresowo; czy wartość pamiątkowa (pomni powyższego przykładu pani próbującej sprzedać monetę-pamiątkę po tatusiu), ma to znaczenie dla konkretnej osoby lub grupy osób, choć chętniej nabędziemy monetę, którą poprzednio posiadał ktoś znany (o ile będziemy w stanie to udokumentować) niż monetę ze sklepu numizmatycznego, której historia to jedna z "białych plam".

Generalnie rzecz biorąc należy decyzję o pozbyciu się jakiejś pamiątki głęboko przemyśleć, chyba że nie jesteśmy sentymentalni i nie czujemy żadnego przywiązania do danego przedmiotu a jedynie jest on nam ciężarem. Pamiętajmy jednak o tym, że kiedyś pozbycia się czegoś z pozoru bezwartościowego możemy żałować, a próby odzyskania mogą być kosztowne. Ze wszystkich zbieraczy i kolekcjonerów ma to szczególne znaczenie dla numizmatyków (i może jeszcze filatelistów) ze względu na małe gabaryty kolekcjonowanych egzemplarzy. Dużo łatwiej przyjdzie nam się rozstać np. z kolekcją starych żelazek, kiedy miejsca w domu zacznie brakować.

Autor: Jacek W. Kamiński - jackuskm@wp.pl

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information