Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

„Numizmatyka okresu międzywojennego była mi zawsze szczególnie bliska” - Rozmowa z Panem Januszem Parchimowiczem o monetach II RP i jego najnowszej książce.

.

Chyba każdy numizmatyk poważnie podchodzący do tematu monet polskich okresu międzywojennego ma w swojej numizmatycznej biblioteczce książkę Pana J. Parchimowicza „Monety Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939", którą wydano pod koniec 2010 roku. Bez wątpienia jest to publikacja epokowa - takie wydawnictwo pojawia się raz na 50 lat. Nam udało się porozmawiać z autorem tego dzieła. O tym jak powstawała ta książka, co kryje przed nami jeszcze numizmatyka okresu II RP oraz kto to jest "chomik numizmatyk", dowiecie się właśnie z Naszej rozmowy z Panem Januszem Parchimowiczem - ZAPRASZAMY.

Internetowy Katalog Monet: Kilkanaście miesięcy temu, w roku 2010, miała premierę Pana książka nt. monet II RP. Jest to pierwsza tak dokładna i pełna publikacja na temat monet okresu międzywojennego. Bez wątpienia takiej książki brakowało na polskim rynku numizmatycznym. Jak długo przygotowywał się Pan do publikacji tej książki i jak długo trwało zbieranie materiałów?


Janusz Parchimowicz: Opracowywaniem katalogów numizmatycznych zajmuję się już ponad dwadzieścia lat. Numizmatyka polska okresu międzywojennego była mi zawsze szczególnie bliska. W wydawanych katalogach, zarówno popularnych jak i specjalistycznych wielokrotnie poszerzałem rozdziały poświęcone temu okresowi o nowe odkrycia i spostrzeżenia. Ostatnie wydanie specjalistycznego katalogu (2006) również zawierało wiele ciekawostek. Jednak nieustanna praca nad tematem i ogrom nowych materiałów skłoniły mnie do szerszego i dokładniejszego potraktowania zagadnienia. Przez ostatnich siedem - osiem lat poświęcałem numizmatyce międzywojennej znacznie więcej czasu i uwagi.


IKM: Na ponad 330 stronach znalazło się setki opisów i zdjęć monet obiegowych, próbnych a także co jest dużą ciekawostką nowo odkryte stemple do monet międzywojennych. Wiele z opisanych tutaj wizerunków i typów monet nie było w ogóle znanych szerszej publiczności. Czy trudno było dotrzeć do tak dużej liczby często unikatowych obiektów i jakie to uczucie dla numizmatyka odkrywać przed innymi czasem tak cenne rzeczy?

J.P.: Katalog o którym rozmawiamy zawiera o ile dobrze pamiętam 77 nowych, nieopisanych dotychczas monet i to nie tylko odmian monet znanych, ale też zupełnie nieznanych dotychczas typów. Znaczną część monet odkryłem podczas kwerend w muzeach, ale przede wszystkim podczas współpracy z panem Pawłem Niemczykiem, właścicielem Antykwariatu Numizmatycznego w Warszawie. Właściwie śmiało mogę powiedzieć, że bez ogromnej życzliwości i dużego zaangażowania pana Pawła, książka w takiej formie nigdy by się nie ukazała. Nie mogę również pominąć życzliwości i wsparcia ze strony takich osobowości Świata Numizmatycznego jak Lech Kokociński, Edmund Kopicki czy Jacek Strzałkowski.

Odkrycie nieznanych dotychczas stempli zawdzięczam życzliwości dyrekcji Działu Handlu I Marketingu Mennicy Polskiej, która umożliwiła mi “grzebanie” w przepastnych zasobach Gabinetu Numizmatycznego Mennicy.

IKM: Numizmatyka regularnie odsłania przed nami swoje tajemnice. Co kilka lat na rynek numizmatyczny wypływają nieznane dotąd monety. We wstępie do rozdziału o stemplach menniczych sugeruje Pan, że skoro są stemple to kto wie może są i monety? Czy w numizmatyce jest jeszcze dużo do odkrycia?

J.P.: Fakt, że jeżeli wykonane zostały stemple to MUSIAŁY też zostać wybite monety nie ulega wątpliwości. Pytanie tylko ile, jakie i co się z nimi stało. Być może były to tylko próby technologiczne następnie zniszczone, być może jakaś ilość trafiła w ręce kolekcjonerów. Mogły one zaginąć, ale nie można też wykluczyć, że jakiś “odmieniec” wzdycha do nich np. raz w tygodniu (chyba wszyscy znamy film “Vinci” J. Machulskiego) i znajduje niezdrową satysfakcję w tym, że tylko on wie o takiej monecie. Nie jest to niestety mój wymysł, proszę mi wierzyć że wielokrotnie już spotykałem takich “pseudokolekcjonerów”.

Pyta Pan czy wiele jest jeszcze do odkrycia. Z pewnością tak. Najlepiej świadczy o tym fakt, że już po wydaniu książki, na spokojnie jeszcze raz przejrzałem stemple zgromadzone w Gabinecie Mennicy i znalazłem kilka przeoczonych poprzednio. Odebrałem też kilka sygnałów od kolekcjonerów gotowych pokazać mi monety o których nie wiem…


IKM: Tak przeglądam Pańską książkę i naprawdę oczom nie dowierzam. Numizmatyką interesuję się od dobrych kilkunastu lat, mam prawie cały zbiór obiegowych monet II RP,  ale dopiero teraz widzę jak jeszcze wiele mi brakuje aby dokładnie poznać w pełni numizmatykę okresu międzywojennego. W jaki sposób przez tyle lat tak wiele monet przetrwało nie „wypływając na światło dzienne”, a w przypadku niektórych wiemy o ich istnieniu, ale nigdy nie były mimo tego notowane na aukcjach?

J.P.: Wspominałem tu już o pseudokolekcjonerach “chomikach”. Inną możliwością są zbiory otrzymane w spadku przez kogoś kto nie ma pojęcia co posiada. Czasami ciekawe, nieznane monety można znaleźć w skrzyniach ze “złomem”, między setkami lub tysiącami monet popularnych. Wtedy wystarczy że ktoś mający pojęcie o zagadnieniu zwróci na to uwagę i moneta trafia na rynek kolekcjonerski. Takich i podobnych możliwości jest wiele.

IKM: Czy jako numizmatyk zbiera Pan również monety? Jeśli tak to który okres historyczny jest Pana największym obiektem zainteresowania?

J.P.: Oczywiście, zbieram monety i mam ich pokaźną ilość. Były momenty, że posiadałem ciekawe kolekcje ale życie jest tylko życiem i sytuacja jest zawsze dynamiczna i zmienna. Oczkiem w głowie są jak się Pan domyśla monety międzywojenne, ale talary Polski Królewskiej również pobudzają moją wyobraźnię...

IKM: Ceny wielu rzadkich monet międzywojennych są już dość wysokie w porównaniu do tych sprzed kilku lat. Czy sądzi Pan, że obecna chwila to maksimum cenowe, czy jednak wartość tych najrzadszych stale będzie rosła?

J.P.: Rozmowy o cenach, aktualnych i przyszłych uważam za “wróżenie z fusów”. Jest oczywiste, że rzadkie monety zawsze znajdą nabywców, który zapłacą za nie tyle ile sami zechcą. Nie ma tu reguł - bo jak wytłumaczyć np. fakt, że odkryta przeze mnie dziesięciozłotówka z głową kobiety z ośmioma Kościeszami na rewersie, moneta jednostkowa, opisywana przez Bisiera i dokładnie przedstawiona w mojej książce, na ostatniej aukcji Antykwariatu Numizmatycznego przeszła prawie niezauważona? A przecież jeżeli przez kilkadziesiąt lat nikt o niej nie słyszał, to można śmiało przypuszczać że długo będziemy czekać na następną okazję.

IKM: Wróćmy jeszcze na chwilę do Pańskiej publikacji. Dla wielu, szczególnie profesjonalnych antykwariuszy i numizmatyków pańska publikacja jest podstawą do identyfikacji i weryfikacji monet okresu II RP. Czy pisząc tę publikację pisał ją Pan bardziej jako książka naukowa czy popularnonaukowa przeznaczona dla wszystkich interesujących się numizmatyką?

J.P.: Uważam, że jest to praca naukowa udostępniona w przystępnej formie ogółowi numizmatyków i kolekcjonerów.
Myli się Pan niestety twierdząc, że książka stała się “biblią” dla profesjonalnych aukcjonariuszy i handlarzy. Proszę sobie wyobrazić, że są u nas rozmaici wielcy, całkowicie nieomylni, którzy gdyby tylko chcieli to dopiero by pokazali..... Ale póki co się im nie chce, więc skupiają się na deprecjonowaniu moich prac. Na szczęście są to „dinozaury”  i nie zostało ich już wielu. W każdym razie ze strony kolekcjonerów spotkałem się wyłącznie z gratulacjami i wyrazami uznania.


IKM: Bardzo serdecznie dziękuję za wywiad i poświecony czas. Ze swojej strony zachęcam wszystkich do zapoznania się z Pana najnowszą publikacją, która wg. mnie powinna stać się podstawową książką dla każdego kto interesuje się monetami międzywojennymi.

J.P.: Również dziękuję i mam nadzieję, że jeszcze niejednokrotnie zaskoczę numizmatyków swoimi pracami.

Od redakcji: Katalog "Monety Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939" dostępny jest m.in. w Antykwariacie Numizmatycznym Paweł Niemczyk: www.numizmatyka.waw.pl. W tekście wywiadu zamieszczamy kilka zdjęć publikacji.


Rozmawiał: Bartosz Błądek

Opublikowano: 7 lat, 3 miesięcy temu przez Valkiria #24309
Oczywiscie pelna zgoda z tym ze jest to epokowa publikacja,ale dopiero w polaczeniu z druga czescia katalogu Pana Jerzego Chalupskiego dostaniemy pelniejszy obraz mennictwa II RP.

Jesli chodzi o cene to nie ma o czym rozmawiac.
Pieknie wydany album bez watpienia wart swojej ceny.
Mam nadzieje ze kolejne wydawnictwa Pana Janusza beda szly w tym kierunku
i bedzie to nowa jakosc na polskim rynku :)
Opublikowano: 7 lat, 3 miesięcy temu przez Piotr_k84 #24308
W mojej numizmatycznej biblioteczce jest oczywiście ta książka. Autor wykonał kawał doskonałej roboty - Bartek ma absolutną rację pisząc że jest to epokowa publikacja, która pojawia się raz na 50 lat.

Przypuszczam, że nigdy nie będzie mnie stać na 80% prezentowanych w katalogu książek, ale mimo to jako kolekcjoner polskich monet (w tym okresu II RP) stwierdzam, że jest to jedna z podstawowych książek dotyczącym monet międzywojnia, którą powinien mieć każdy kto interesuje się monetami tego okresu.

To, iż wielu mówi, że jest ona za droga gdyż kosztuje 300 zł jest dziwnym twierdzeniem - książka jest absolutnie warta swojej ceny, przede wszystkim dlatego, że prezentuje to czego w większości do dziś żaden inny autor nie prezentował. Poza tym autor na poszukiwania i materiały do publikacji poświęcił kilka dobrych lat................jeśli ktoś krytykuje, proponuję aby spróbował wydać podobną książkę sam.

Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information