Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

20 lat po denominacji - historia emisji monet kolekcjonerskich w liczbach

.

20_lat_1Mija właśnie 20 lat od denominacji polskiej złotówki. Od stycznia 1995 roku, Narodowy Bank Polski zaczął emitować monety kolekcjonerskie o zdenominowanych nominałach, tj. 10 i 20 zł. - monety srebrne i 100 i 200 zł. - monety złote. Były to wówczas podstawowe nominały monet kolekcjonerskich. Od 2011 roku stan ten uległ rozszerzeniu. Zaczęto wybijać monety o nominałach 5 i 50 zł. - monety srebrne oraz 500 i 1000 zł. - monety złote. Ewenementem jest jedna moneta srebrna o nominale 500 zł.

Początkowo nakłady monet kolekcjonerskich były nieduże, a ich ceny przystępne. Jednak od 2002 roku  rozpoczęto systematycznie zwiększać wielkość poszczególnych emisji, rosły również ich ceny jednostkowe. Prawo rynku zwykle działa w ten sposób, że gdy rośnie produkcja to muszą maleć ceny. Sytuację taką, gdy rośnie i produkcja i ceny mogą prowadzić monopoliści, a tych w gospodarce rozwiniętej nie powinno być, bo do takiej sytuacji się nie dopuszcza choćby przez stanowienie antymonopolistycznego prawa. Sytuację taką, jaką opisuję należy przypisać monopolistycznemu władztwu emitenta monet. Polega to na nadaniu, w tym przypadku emitentowi, takiego statusu mocą prawa. Wielkości emisji monet przekraczały więc możliwości wchłonięcia ich przez polski rynek numizmatyczny, który szacowany jest na liczbę ok 15-20 tysięcy zbieraczy monet. Piszę tu o zbieraczach a nie numizmatykach, bo tych można szacować na liczbę kilku tysięcy i takie też wysokości emisji mogły być wchłonięte przez rynek, zachowując przy tym rozsądne ceny rynkowe poszczególnych numizmatów. Dotychczasowe wielkości emisji (przed rokiem 2002) oscylowały właśnie na tym poziomie. Kupno monet kolekcjonerskich, gdy po kilku latach okazuje się, że ich ceny rynkowe są niższe od cen emisyjnych stało się bezsensowne. Do takiej właśnie sytuacji doprowadziła polityka emisyjna emitenta monet kolekcjonerskich. Wykażę to poniżej na podstawie kilku zestawień. Od 1995 roku ewidencjonuję ceny emitowanych przez NBP monet, posiadam więc dane pozwalające na analizowanie ich w poszczególnych latach.                   

Wracając jeszcze do numizmatyki, należy podkreślić, że jest to nauka nie tylko o pieniądzu, to także nauka o historii danego kraju, o ważnych wydarzeniach, czy też ludziach, którzy byli ważnymi postaciami w naszej historii, tych którzy tworzyli tę historię. Te informacje właśnie są zamknięte nieraz na bardzo małym krążku. Bardzo dużo można jednak z tego krążka się dowiedzieć czytając choćby opisy tych monet. Zbieranie numizmatów to właśnie kultywowanie naszej historii, dziejów naszych przodków, nie opisanych często dokładnie w podręcznikach historycznych lub celowo przemilczanych.  

   

20_lat_2

Oto kilka tabel, sporządzonych na podstawie danych udostępnianych przez NBP przy emisji każdej monety.

Jeszcze jedno wyjaśnienie dla tych co dopiero teraz zaczęli kupować w NBP emitowane monety. Przez kilka lat, do końca ubiegłego roku NBP sprzedawał monety w systemie przez siebie narzuconym tzw. „Kolekcjoner”. Miała to niby być aukcja monet, ale w rzeczywistości z aukcją nie miało to nic wspólnego. Zamawiający nie znał ceny, którą mógł przebić, a każde nowe przebicie traktowano jako złożenie nowej oferty na zakup (np. mogło się wydawać, że musi on w ciemno składać nowe „przebicia” co niestety traktowano jako chęć nabycia kolejnej monety. Można więc było czasami jakoby niechcący kupić 4 monety, gdy miało się zamiar kupić jedną. Gdy bank ustalił cenę emisyjną na poziomie złożonej pierwszej oferty, co przy emisji 100 000 szt. jednej monety pewnie niejednemu się przytrafiło. Cenę wyjściową ustalał bank i nigdy nie było wiadomo jaka będzie cena końcowa, po której można będzie kupić monetę w okienku NBP. Przykład – sprzedaż zestawu monet 2 kangurów ze stycznia 2013 roku. Bank ustalił cenę wyjściową bodajże na 400 zł. Nazywał to właśnie ceną wyjściową a nie ceną emisyjną. Następnie bank odgórnie ustalił jej cenę końcową na 1100 zł i tak była sprzedawana w oddziałach NBP. Również obecnie w oddziałach NBP, jak również w sklepie internetowym NBP dalej można ją nabyć, nadal za tą samą cenę (jej dostępność wynosi 50%). Dla mnie właśnie ta cena 1100 zł jest ceną emisyjną, dziś bank może uważać, że się mylę. Dodam jedynie, że sam zaoferowałem bodajże cenę 550 zł co było ceną rozsądną, ale bank nie sprzedał mi jej za tą kwotę a dziś zestaw tych monet zalega jego skarbce.

20_lat_3

Kilka zdań komentarza: do roku 2001 nic nie zapowiadało żywiołowej emisji monet 10 zł. Od 2002 roku nastąpił gwałtowny wzrost takich emisji, nawet do 13 rodzajów rocznie, zwiększano przy tym wielkość każdej z nich. Monet o nominale 10 zł wybito 168 rodzajów oraz 4 rodzaje o nominale 5 zł. W 2008 roku doszło do horrendalnej emisji monet gdzie średnia wielkość emisji wyniosła 128 778 szt. każdego rodzaju monet. Łączny nakład 9 monet w 2008 roku wynosił 1 106 000 szt.

Wydaje mi się, że tabele powinny być zrozumiałe. Dodam jedynie, że kolumna kapitalizacja ceny emisyjnej oznacza sumę cen jednostkowych wszystkich rodzajów monet w danym roku.

Średnia cena emisyjna monet o nominale 10 zł wzrosła z 22 zł w roku 1995, do ponad 96 zł w roku 2011. Nie liczę tu roku 2012, gdzie cena ta była jeszcze wyższa, ponieważ miały na nią wpływ zestawy monet wydane na EURO 2012.

Taka wielkość emisji oraz ceny emisyjne monet, mają swoje odbicie w ich cenach rynkowych. Od 2008 roku widzimy coroczny „zjazd” cen. Wg katalogu Fischera za 2015 r., 41 monet o nominale 10 zł. tj. 25% wszystkich wyemitowanych, posiada cenę rynkową niższą od ceny emisyjnej, o łączną kwotę 504 zł. Znaczy to, że każdy kupujący wszystkie te monety o nominale 10 zł. stracił już 504 zł. Rekord bije moneta z 2008 roku - 400. rocznica polskiego osadnictwa w Ameryce Północnej, która wyceniona jest w w/w. katalogu na kwotę 55 PLN, przy cenie emisyjnej 106 PLN. Jest więc niższa o prawie 50% od ceny emisyjnej. Przypomnę ponadto, że w 2014 roku cenę katalogową niższą od ceny emisyjnej posiadało 36 monet na łączną kwotę 414 zł. Widzimy więc dalszą degradację cen. Wiele cen katalogowych pozostałych monet niewiele odbiega od ich cen emisyjnych. Dodać należy, że niemały wpływ na wielkość emisji miała emisja monet, na których widnieje wizerunek Jana Pawła II. W okresie tym wybito 8 rodzajów takich monet o nominale 10 zł., o łącznym nakładzie 761 000 szt., co daje średnią ilość każdego egzemplarza w wielkości 95 125 szt.

Następna tabela to emisja monet srebrnych o nominałach  20 i 50 złotych.

20_lat_4

Monet o nominale 20 zł. wyemitowano 75 rodzajów, gdzie najwyższa emisja nastąpiła w 2009 roku, w wielkości 100 000 szt. Najwyższą średnią cenę monety zauważymy w roku 2012, w kwocie 183 zł. (nie liczę roku 2013, gdzie jeden zestaw monet (kangury), został wywindowany do ceny emisyjnej 1100 zł)

Dodam także, że wg katalogu Fischera na 2015 r. cena katalogowa 14 monet o nominale 20 zł jest niższa od ceny emisyjnej na łączną kwotę 706 zł. Tutaj rekord bije zestaw kangurów, których cena rynkowa jest niższa od ceny emisyjnej o 400 zł. W 2014 roku wg tego samego katalogu cena 6 monet była niższa od ceny emisyjnej. Widzimy tutaj także dalszy spadek cen rynkowych tych monet.

Trzecia tabela to zestawienie emisji wszystkich monet srebrnych.

20_lat_5

  

W ciągu 20 lat NBP wyemitował łącznie 254 rodzajów monet srebrnych o różnych niminałach, a mianowicie:
- 4 monety o nominale 5 zł;
- 168 monet o nominale 10 zł;
- 75 monet o nominale 20 zł;
- 6 monet o nominale 50 zł;
- 1 monetę o nominale 500 zł.

Łącznie wyemitowano 12 428 116 szt. monet o łącznej wartości emisyjnej 956 081 017 zł.  Najniższą emisję zauważymy w 1997 roku,  tj. siedem  rodzajów monet o łącznej emisji 146 100 szt. i wartości emisji 4 711 200 . Największą emisję zanotowano w 2008 roku kiedy to wyemitowano 1 593 000 szt. monet o wartości emisji 122 858 000 zł. Od 2011 roku zmniejszono ilość emitowanych monet łącznie, ale średnia cena monety dalej rosła. Kupując w NBP wszystkie monety o nominałach 10 i 20 zł w okresie tych 20 lat każdy zbieracz traci na części z nich 1210 zł, ponieważ ceny rynkowe (Fischer) 41 monet 10-cio złotowych i 14 monet 20-to złotowych są niższe od ich cen emisyjnych. Oczywiście ktoś może mi zarzucić manipulację, ponieważ wartość rynkowa monet emitowanych w początkowych latach jest dużo wyższa od cen emisyjnych, tak, ale czy takiego trendu nie można było zachować.

Kto chce może przeanalizować poszczególne zestawienia i powiedzieć sobie czy warto było?  i kto doprowadził do takiej sytuacji? Szczególnie należy zwrócić uwagę na procentowe wyliczenia wzrostu nakładów jak i wzrostu cen monet. Procentowe wyliczenia odnoszą się zawsze do roku wyjściowego tj. 1995.

    

20_lat_6

Następne dwie tabele przedstawiają wielkości emisji monet złotych (bez bulionowych). Pierwsza z tabel przedstawia historię emisji monet od roku 1995, a druga przedstawia emisje tych monet w rozbiciu na poszczególne nominały.

20_lat_7

20_lat_8

W okresie 20 lat wyemitowano 108 rodzajów monet złotych, poczynając od najmniejszych 25 zł, o wadze 1 grama, jak i o nominale 1000 zł., o wadze 3 uncji. Emisje poszczególnych monet były na przyzwoitym poziomie, tj. w wielkości kilkuset, czy też kilku tysięcy szt. Były jednak niczym nieuzasadnione wielkości dochodzące nawet do 60 000 szt. (moneta o nominale 37 zł). Takie wielkości emisji miały wpływ na ogólny rynek monet złotych, wg katalogu Fischera za 2015 r. 9 monet złotych posiada cenę katalogową niższą od ich ceny emisyjnej na łączna kwotę 344 zł.

Najwięcej złotych monet wyemitowano w 2009 roku w ilości 149 500 szt., natomiast o największej wartości emisyjnej w roku 2008, tj. 118 361 100 zł.

Łącznie na wyemitowanie złotych monet (bez bulionowych) zużytkowano ponad  6917,4 kg złota (przedostatnia kolumna tabeli -wielkość w gramach). Cena za którą NBP sprzedał średnio 1 gram złota to 111,51 zł., a jedną uncję to 3467,82 zł.

Wartość emisji monet złotych to 771 336 600 zł. Łączna wartość emisji wszystkich monet srebrnych i złotych w ciągu tych 20 lat wyniosła 1 727 417 617 zł., co daje średnioroczną wartość emisji w kwocie 86 370 881 zł.

Dwa czynniki moim zdaniem przyczyniły się do rozregulowania rynku polskiej numizmatyki. Jeden to niczym nieuzasadniony wzrost emisji monet a drugi to także niczym nieuzasadniony wzrost jej ceny jednostkowej. Sytuacja ta doprowadziła do zastoju w obrocie numizmatami, a w magazynach NBP znajdują się pokaźne ilości niesprzedanych monet. Świadczy o tym ilość monet wystawionych do sprzedaży w okienkach numizmatycznych banków. Innym przykładem niech będzie emisja z listopada br. - monety o nominale 20 zł. Józef Chełmoński, gdzie cenę emisyjną ustalono na 172 zł.  Dostępność tej monety w sklepie internetowym NBP w dniu dzisiejszym wynosi 75%. Inne monety o takiej dostępności to Konik Polski – cena – 140 zł, Witold Lutosławski – 87 zł,  C.K. Norwid – 110 zł., a moneta Polacy ratujący Żydów - 175 zł., przy dostępności 100%. Moneta ta została wyemitowana w 2012 roku. Część z niesprzedanych monet bank już wycofuje i ma to robić systematycznie.

Taka polityka emisyjna monet kolekcjonerskich zabija nie tylko polską numizmatykę ale również naszą historię, bo jak wspomniałem na wstępie, numizmatyka to nie tylko zbieranie monet, ale i nauka o naszej historii.

Autor: Andrzej Litwiniuk
(
andrzejlitwiniuk@gmail.com)

Autor artykułu odpowie na wszelkie pytania, które nasuną się podczas jego lektury po 10 stycznia 2015 r.

Korekta i opracowanie: js

Grudzień 2014

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information