Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

Czy rozeta na boratynkach koronnych z mennicy krakowskiej i ujazdowskiej była znakiem menniczym?

.

sz_50W trudnym czasie, który jakże niespodziewanie stał się naszym udziałem chcielibyśmy zaprezentować już szósty artykuł opracowany przez Zdzisława Szuplewskiego. Autor, emerytowany nauczyciel historii i kolekcjoner boratynek polemizuje w nim z hipotezą C. Wolskiego, według której rozeta nad koroną orła mogła być znakiem nadzorcy pracowników mennic koronnych w Krakowie i Ujazdowie. Hipoteza o rozecie jako znaku menniczym zdaniem autora artykułu nie daje realnych przesłanek do jej przyjęcia. Rozetka zaś, to tylko ozdobnik spotykany 100 lat przed i sto lat po emisji miedzianych szelągów.

W imieniu autora zapraszamy do nowego artykułu - Zespół IKM

                   

Czy rozeta na boratynkach koronnych z mennicy krakowskiej
i ujazdowskiej była znakiem menniczym?

                 

sz_50

                        

Cezary Wolski w fundamentalnej monografii boratynek: „Miedziane szelągi Jana Kazimierza Wazy z lat 1659-1667”, Lublin 2016 w podrozdziale: „Znak osobisty nieznanego urzędnika menniczego”, str. 113-120 przedstawił hipotezę, że rozeta nad koroną Orła mogła należeć do nadzorcy pracowników mennic koronnych w Krakowie i Ujazdowie.

Moim zdaniem nie ma żadnych przesłanek do stawiania takiej hipotezy. Rozetka była ozdobnikiem spotykanym 100 lat przed i sto lat po emisji miedzianych szelągów.

sz_51

Hipoteza o rozecie jako znaku menniczym oparta została na powiązaniu ze sobą faktu przejścia części pracowników mennicy krakowskiej do mennicy ujazdowskiej w 1660 roku i zaprzestaniu umieszczania rozety na boratynkach krakowskich w tym samym roku oraz pojawieniu się „kwiatka” na boratynkach ujazdowskich.

sz_52

Wszystkie te fakty są prawdziwe, ale ich łączenie ze sobą nie jest moim zdaniem uprawnione. Wiadomo, że do mennicy ujazdowskiej przeniesiono realizację kontraktu na bicie boratynek litewskich, który pierwotnie miał być realizowany w Brześciu, ale ze względu na zagrożenie działaniami wojennymi zrezygnowano z uruchomienia tam mennicy. Produkcję boratynek litewskich w Ujazdowie uruchomiono w maju 1660 roku. Jak spojrzymy na dane dotyczące wielkości produkcji monet koronnych w Ujazdowie / Wolski, str. 162 /, to zauważamy poważny spadek produkcji tych monet z 37 tys. złotych / około 3,3 mln sztuk / w maju 1660 do 27 tys. zł / około 2,4 mln sztuk / w lipcu i ponowny wzrost w sierpniu do 47 tys. złotych / około 4,2 mln sztuk /. Ten spadek produkcji w maju, moim zdaniem, wyraźnie pokazuje, że mennica ujazdowska nie radziła sobie z realizacją dwóch kontraktów na raz. Stąd decyzja o przeniesieniu części pracowników mennicy krakowskiej do Ujazdowa / w innych mennicach postępowano podobnie /. Można założyć, że takie przejście pracowników mennicy krakowskiej do ujazdowskiej miało miejsce w lipcu 1660 i zaowocowało wzrostem produkcji w następnych miesiącach.

Gdyby rozetka krakowska była znakiem menniczym, to powinna się pojawić na monetach ujazdowskich, bo przecież punce były własnością pracowników i mogli je zabrać ze sobą. Stosunkowo często obserwujemy takie sytuacje na przykład w Brześciu.

sz_53

Rozeta krakowska nie ma nic wspólnego z ujazdowskim „kwiatkiem”, co widać na poniższych przykładach.

sz_54

Nie ma ani jednej odmiany stricte ujazdowskiej z rozetą krakowską. Owszem znamy kilkanaście odmian ujazdowskich powstałych z kilku stempli rewersów krakowskich powiązanych z awersami ujazdowskimi, to tzw. hybrydy z rozetką krakowską.

sz_55

Moim zdaniem stemple rewersów monet hybrydowych wykonane zostały w mennicy krakowskiej na zamówienie z Ujazdowa i przenoszeni w lipcu 1660 roku pracownicy zabrali je ze sobą. Zresztą C. Wolski dopuszcza takie wędrówki stempli. Opisując mennicę w Malborku napisał: „Ten fakt jest najbardziej widocznym potwierdzeniem wędrówki rytowników stempli i mincmajstrów między mennicami należącymi do tego samego zarządcy /…/ Kolejnym wyjaśnieniem rzeczywistego niedostatku szelągów malborskich w masie innych monet może być hipoteza o biciu monet w Malborku stemplami kowieńskimi” / Wolski, op. cit., str.494 /.

Trzeba pamiętać, że T.L. Boratini nie przestrzegał obowiązującego prawa. Wbrew ordynacji menniczej bił boratynki o zaniżonej wadze, złamał zasady kontraktu produkując poza ewidencją mennic w pierwszej emisji dodatkowo blisko 90 mln sztuk monet / Wolski, op. cit., str. 66 /.

Do tego momentu starałem się wykazać, że rozetki krakowskiej nie można utożsamiać z kwiatkiem nad koroną w Ujazdowie, bo są to zupełnie inne znaki, a ponadto rozeta w stylu krakowskim nigdy na monetach bitych w mennicy ujazdowskiej się nie pojawiła. Cóż więc się takiego stało, że na monetach krakowskich w 1660 roku rozeta znika, a na monetach ujazdowskich pojawia się kwiatek? Odpowiedzi udzielają nam monety.

sz_56

Moim zdaniem istnieje ścisła współzależność między wielkością i kształtem Orła, a obecnością rozety nad koroną.

Pierwsze emisje boratynek w 1660 roku opierają się na wykorzystaniu punc z 1659 roku / kształt Orła, herb Ślepowron w prawo itp /. Orzeł jest stosunkowo mały, z długim ogonem, ale ma wygięte łapy, małą głowę z koroną. Na zestawieniu to moneta nr 1. Podobnie jak w 1659 roku nad koroną Orła jest sporo miejsca na umieszczenie rozetki. Po zakończeniu emisji opartej na wzorze 1659, w kolejnych miesiącach pojawiają się monety z nowymi wizerunkami króla na awersach i orłach o innym kształcie. Łapy są proste, wygięta, dłuższa szyja jest miejsce na rozetę. / moneta nr 2 /. W mennicy cały czas trwają prace nad doskonaleniem wizerunku Orła. Kolejny etap to Orzeł „puszysty”, z dużą głową w koronie, ale z wygiętymi łapami i krótszym ogonem. / moneta nr 3 /. Ta odmiana sprawiła kłopoty, ponieważ Orzeł przestaje się mieścić w wyznaczonym miejscu. Mimo wygięcia łap i skrócenia ogona „siedzi” na napisie otokowym, a na niektórych egzemplarzach łapa rozdziela ten napis. Mimo trudności rozeta jest na swoim miejscu.

W katalogu monet krakowskich z roku 1660 znajduje się 68 odmian z rozetą nad koroną Orła i tylko 4 bez rozety / 1 z gwiazdką, 3 z kropką /. Moim zdaniem świadczy to o tym, że monety z rozetą produkowano prawie do końca 1660 roku. Późną jesienią nastąpił przełom w przedstawieniu wizerunku Orła w mennicy krakowskiej. Łapy przesunięto bliżej ogona, a na głowie umieszczono wysoką koronę. Zabrakło miejsca na rozetę i w jej miejsce wstawiono malutką gwiazdkę. / moneta nr 4 /. Rewers z gwiazdką był etapem przejściowym, gdyż na ostatnich rewersach z 1660 roku nad koroną znajduje się kropka. Rewers w tym kształcie utrzymał się do końca produkcji boratynek w mennicy krakowskiej w roku następnym z tym, że drobnym poprawkom poddano Orła, który otrzymał dłuższy ogon, prostą szyję i smuklejszą koronę / moneta nr 5 /. Na ostatnim przykładzie widać doskonale, że przy takim kształcie Orła na rozetę nie ma miejsca.

sz_57

I to jest odpowiedź na pytanie o przyczyny zniknięcia rozety na monetach krakowskich. Punca rozety zniknęła w sposób naturalny, nikt do Ujazdowa jej nie zabrał, bo na monetach ujazdowskich nie występuje. Jej znikniecie z monet krakowskich na ścisły związek z doskonaleniem wizerunku Orla.

A dlaczego na monetach koronnych mennicy ujazdowskiej pojawił się ozdobnik w postaci kwiatka?

sz_58

Na to pytanie również odpowiadają monety. Na powyższym zestawieniu widać, że ewolucja wizerunku Orła poszła w kierunku odwrotnym niż w Krakowie. Od dużego Orła z długimi nogami i ogonem, prostą szyją z dużą głową do małego Orła z wygiętymi nogami, krótkim ogonem, wygiętą szyją i małą głową z mikroskopijną koroną. Nad Orłem pojawiło się sporo miejsca dla ozdobnika rozdzielającego datę od napisu otokowego. Ot i cała tajemnica.

                                                          Zdzisław Szuplewski
Zielona Góra, marzec 2020 r.

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information