Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety

„Nowa jakość nadchodzi!”

.

nowe_4Co by się stało gdyby nagle na miesiąc przestał działać internet? Odpowiedź jest bardzo prosta – większość branż na świecie czekałaby recesja. To samo dotyczy rynku numizmatycznego. Duża, żeby nie powiedzieć przeważająca część obrotu numizmatycznego odbywa się dziś za pośrednictwem aukcji internetowych, e-sklepów itp. Nie ma się więc czemu dziwić, że te firmy numizmatyczne, które chcą się liczyć na rynku, bardzo dużą wagę przywiązują do tego, aby być widocznym w „sieci”. Wielu z nich bardzo dobrze to wychodzi i to do nich będą należały najbliższe lata na polskim (i nie tylko) rynku numizmatycznym.

Do niedawna temu polski rynek numizmatyczny był daleko w tyle za tymi z innych krajów. Od pewnego czasu sytuacja zaczyna się dość dynamicznie zmieniać na korzyść. Polski rynek numizmatyczny zaczyna się zaliczać do jednych z wiodących wśród krajów europejskich. Coraz lepsza oferta i profesjonalne podejście do klienta sprawiają, że nasz kraj na dobre zapisał się na numizmatycznej mapie Europy i świata. Przed polskimi firmami numizmatycznymi jednak jeszcze wiele lat ciężkiej pracy, aby nie zmarnować tego co przez ostatnie lata zostało wypracowane. Perspektywy są bardzo obiecujące.

Jeszcze kilka lat temu w wielu sklepach numizmatycznych klient traktowany był jak petent w urzędzie. Wyglądało to mniej więcej tak, że znudzony Pan zza lady, półgębkiem odpowiadał na nasze „Dzień Dobry” a potem na zadawane przez nas pytania. Z reguły nie wysilał się na zdania złożone – ograniczał się do równoważników w stylu: „Nie wiem”, „Nie ma”, „Nie handluję tym”. W stosunku do młodych kolekcjonerów często zdarzały się różnego rodzaju docinki słowne. Działo się tak przede wszystkim dlatego, że wielu z nich czuło się monopolistami na rynku i zdawało sobie doskonale sprawę z tego, że i tak klient nie ma gdzie pójść i kupi u niego. Całe szczęście to się skończyło i obraz „zblazowanego” właściciela firmy numizmatycznej odchodzi do lamusa.

nowe_1

Na szczęście obsługa „rodem z PRL” w polskich firmach numizmatycznych odchodzi powoli w niepamięć…

Pośród obecnie działających na polskim rynku numizmatycznym firm zajmujących się profesjonalnym pośrednictwem w handlu monetami, banknotami, medalami czy papierami wartościowymi bez wątpienia wyróżniającą się jest „Gabinet Numizmatyczny Damiana Marciniaka” (link http://gndm.pl/ ). Firma na rynku obecna jest od 2003 roku i zdążyła wyrobić sobie już odpowiednią markę i renomę. Jednak najdynamiczniejszy rozwój firmy to tak naprawdę ostatnie lata, kiedy to właściciel postawił przede wszystkim na rozwój i zaistnienie w sieci co już widać, że przynosi wymierne efekty. Wielu z Was doskonale pamięta z Allegro nick „domel103”, który nie tak dawno został zmieniony na „GNDMpl” (link http://allegro.pl/my_page.php?uid=89588) (swoją drogą wyrazy podziwu dla firmy, bo wiem, że zmiana Nicka na Allegro to nie jest prosta sprawa, ale jak widać dla chcącego nic trudnego).

Wśród oferowanych przez GNDM przedmiotów dużą część stanowią rzadkości numizmatyczne, które u wielu kolekcjonerów powodują przyspieszenie bicia serca. Ja doskonale pamiętam wystawiony w maju 2014 roku destrukt 5-groszówki Generalnego Gubernatorstwa, który to zainspirował mnie do tego, aby jednoznacznie rozwiązać zagadkę powstawania „piątki z dziurką”. Efektem tego był artykuł pt Nowy rozdział w badaniach 5-groszówki z dziurką…”. (DOSTĘPNY TUTAJ

nowe_2

Sprzedany numizmat osiągnął cenę 11 300 zł. To najwyższa ze znanych nam cen, za destrukt 5-groszówki
Generalnego Gubernatorstwa. Źródło zdjęcia www.gndm.pl

Współczesny klient (i nie dotyczy to tylko i wyłącznie branży numizmatycznej) jest dużo bardziej wymagający od tego sprzed kilku czy kilkunastu lat. Każdy szanujący się sprzedawca doskonale o tym wie i zdaje sobie z tego sprawę. Rynek numizmatyczny to dość specyficzna branża i jedną ze składowych „klucza do sukcesu” jest budowanie odpowiednich relacji z klientem. Kupujący musi czuć, że traktowany jest jak równorzędny partner handlowy a nie kolejny „natrętny klient”. Kontakt z klientem nie może kończyć się w momencie finalizacji transakcji, ale powinien być stale podtrzymywany. Doskonałym narzędziem do tego, poza stroną internetową, jest m.in. profil firmowy na Facebooku. Nie wystarczy jednak do założyć i czekać. Tu również trzeba wykazać odrobinę chęci i zaangażowania. Wrzucanie raz na jakiś czas aktualnej oferty sklepu też do końca nie załatwi sprawy. Klient musi otrzymać jakąś „wartość dodaną”. W przypadku naszej branży nie ma chyba nic lepszego niż zastrzyk wiedzy numizmatycznej czy to w postaci regularnie publikowanych newsów bądź artykułów numizmatycznych. Tego typu działania sprawiają, że klient na naszej stronie znajduje nie tylko materiał sprzedażowy ale zdobywa również wiedzę, która w branży numizmatycznej jest tak samo ważna jak same monety.

„Promocję” firmy z dużą dawką wiedzy numizmatycznej doskonale umiał połączyć GNDM (PROFIL NA Fb TUTAJ). Właściciel domu aukcyjnego praktycznie każdego dnia praktycznie publikuje informacje o aktualnie oferowanych przedmiotach. Nie są to jednak tylko i wyłącznie suche fakty, mówiące o kolejnej monecie wystawionej na aukcje, ale obszerne informacje pełne treści merytorycznej. Między innymi właśnie dzięki temu liczba polubień w ciągu kilku tygodni prowadzenia nowego profilu firmy wyniosła ponad 620 (stan na 14 grudnia 2014 roku) i każdego dnia stale rośnie. Dodam jeszcze tylko, że GNDM wraz z rozwojem swojego profilu na Fb pracuje również nad zmianą strony internetowej swojego domu aukcyjnego. Na razie niestety właściciel nie zdradził mi zbyt wielu szczegółów, ale podobno ma być to „prawdziwa petarda”, która da nową jakość na polskim rynku numizmatycznym.

nowe_3

Dziś nie wystarczy na Facebooka wrzucić suchą informację o aktualnej ofercie firmy. Równie ważna jest treść
merytoryczna i wiedza, która za tym idzie.

Wielokrotnie na forach numizmatycznych toczyły się dyskusje nt. standardów i jakości obsługi w polskich firmach numizmatycznych. Wiele z przytaczanych sytuacji mogłoby posłużyć z powodzeniem do napisania książki pt „Jak skutecznie zniechęcić do siebie klienta”. Całe szczęście, że tego typu przypadków jest coraz mniej a polski rynek numizmatyczny staje się miejscem gdzie swoje „pięć minut” mają młode, dynamicznie rozwijające się firmy, które w pełni profesjonalnie podchodzą i dbają o klienta. Z przyjemnością będę o nich pisał i promował takie firmy, aby „standardy rodem z PRL” bezpowrotnie odeszły do lamusa a polski rynek numizmatyczny przyciągał kolekcjonerów z całego świata… czego sobie i Wam Drodzy czytelnicy serdecznie życzę!

Autor: pib

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information