Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

Srebrne i złote monety kolekcjonerskie 1995 - 2019

.

s_z_m.kolPrezentujemy artykuł opracowany przez Pana Andrzeja Litwiniuka pt. „Analiza kolekcjonerskich monet srebrnych i złotych za lata 1995 - 2019”. Autor podjął się zestawień emisji polskich srebrnych i złotych monet kolekcjonerskich za ostatnie 25 lat. Dodał też trochę swojego komentarza odnośnie sytuacji polskiej numizmatyki i zbieracza polskich monet kolekcjonerskich, który obecnie przekształcił się raczej w obserwatora. W zestawieniach zawarte są dane dotyczące wszystkich wyemitowanych monet kolekcjonerskich i z pewnością dla wielu zainteresowanych tym tematem będą one przydatne.

Zapraszamy do artykułu - Zespół IKM

                    

ANALIZA KOLEKCJONERSKICH MONET SREBRNYCH I ZŁOTYCH
ZA LATA 1995 - 2019

1 stycznia 1995 roku wprowadzono nowe nominały monet i banknotów. Od ówcześnie obowiązujących nominałów odcięto 4 zera. W historii Polski była to druga denominacja wartości pieniądza. Od tej drugiej denominacji upłynęło już 25 lat, tak więc młode pokolenie Polaków nie zna banknotów o milionowych nominałach. Do 1995 r. sprzedaż monet kolekcjonerskich odbywała się na zasadzie sprzedaży wg wartości nominału wybitego na monecie. Tak więc jeżeli na monecie wybity był np. nominał 300 000 zł, monetę sprzedawano za taką kwotę. Od 1995 r. zmieniono te zasady i monety o nominale 10 zł sprzedawano za 22 zł, a monety o nominale 20 zł za 33 zł. Tak ustalona zasada spowodowała, że w latach następnych ceny tych monet podnoszono w sposób dowolny, moim zdaniem często bez żadnego uzasadnienia. Na początku wieku ceny sprzedawanych monet srebrnych obciążono podatkiem VAT. Monety złote zwolnione są z tego podatku we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Pierwszej analizy emisji monet kolekcjonerskich dokonałem po 20 latach tak, że w załączonych tabelach okres ten jest uwzględniony, tabele są podzielone od roku 1995 do końca 2014 i od 2015 do końca 2019 roku, na końcu zaś tabele obejmują cały 25 letni okres. Pierwsza tabela przedstawia emisję monet 10 i 5 zł. Monetami 5-złotowymi nie warto się zajmować, ponieważ ich historia emisji wskazuje, że decyzję o ich wybiciu podjęto chyba przez pomyłkę. Ostatnia z 5-złotówek to klipa o wadze monety dwudziestozłotowej, wybita w 2016 r. z okazji 250-lecia Mennicy Warszawskiej i można ją kupić w sprzedaży „Kolekcjoner”.

Trzon naszej numizmatyki stanowią monety o nominale 10 zł. W okresie pierwszych 20 lat wybito ich 167 rodzajów, przy średniej emisji 52 430 szt. i średniej cenie jednostkowej 66,30 . W następnym 5-leciu ograniczono częściowo wielkość emisji, ale niestety cena jednostkowa monet znacząco wzrosła. W 2019 r. średnia cena emisyjna wyniosła ponad 142 zł. Przez 25 lat wybito 223 rodzaje monet 10-złotowych o średniej emisji wynoszącej 43 681 szt. i średniej cenie jednostkowej 81,70 . Jak kształtowała się wielkość nakładów i cen monet w poszczególnych latach, dowiedzieć się można z poniżej załączonej tabeli. Mam nadzieję, że jej układ jest w miarę przejrzysty i zawiera wszystkie potrzebne dane. Rynkowe ceny monet kolekcjonerskich corocznie publikowane są w dwóch katalogach, tj. Parchimowicza i Fischera. W analizach korzystam przeważnie z cen podawanych w katalogu Fischera. Otóż wg katalogu Fischera na 2020 r. 89 monet tj. 40% wszystkich 10-złotowych posiada cenę rynkowa niższą od ceny emisyjnej na łączną kwotę 1793 . Jednym słowem każda osoba, która kupowała wszystkie monety przez te 25 lat, na zakupie tych monet straciła 1793 . Polityka numizmatyczna polskiego emitenta monet nie nastraja optymistycznie, bo nie jest spójna. Publikowane plany emisji monet w ciągu roku są zmieniane bez żadnych uzasadnień, zrezygnowano z serii monet bitych dotychczas i wprowadzono niczym nieuzasadnione serie nowe, które zalegają w banku. Ze swojej strony dodam, że część tych monet była po prostu nieładna, wybita niedbale, gdzie największąich wadą jest brak ostrości elementów monety. Nie rozumiem wizerunku monety np. flagi polskiej, gdzie flagą jest leżąca wstęga. Flaga ma łopotać na wietrze, mienić się odcieniem nawet jednego koloru w zależności od kąta padania światła. Dla mnie istotą polskiej flagi byłaby powiewająca ogromna flaga nad Belwederem, czy też łopocząca flaga nad Wielką Krokwią w Zakopanem na tle gór, może być np. nad Giewontem. Czy ktoś może wytłumaczyć mi celowość wybicia w tym roku monet Hołd pruski i Hołd ruski, bo ja nie rozumiem i w dodatku cena 500 zł za dwie monety! Rocznica 500-lecia Hołdu pruskiego przypada na 2025 rok i wtedy byłaby okazja uhonorowania tego wydarzenia. Po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem w 1610 r. (uhonorowanym zresztą monetą na jego 400- lecie w 2010 r.), wojskom polskim pod dowództwem hetmana Żółkiewskiego droga do Moskwy została otwarta. Polacy nie wykorzystali tego, bo oczywiście, bojarstwo moskiewskie powołało na tron carski Władysława IV. Oczywiście, inne zdanie miał ówczesny król Zygmunt III Waza, ojciec Władysława IV, który chciał objąć ten tron. Efektem było to, że żaden z nich Moskwy nie zobaczył i każdy znający historię wie, jak ta sytuacja się skończyła. Wobec tego hetman Żółkiewski opuścił w 1611 r. Moskwę, pozostawiając ją na pastwę różnej maści awanturników. Wracając do Warszawy Żółkiewski jako jeńców przywiózł zdetronizowanego cara Wasyla Szujskiego i jego rodzinę. Zaprezentowano ich królowi Zygmuntowi. Czy złożył Hołd? „Internetowy Kurier Historyczny” autor Jakub Wojas 29.10.2017 „Hołd ruski - coś, czego nie było” fragment: „Choć sama uroczystość z 29 października 1611 r. niewątpliwie była odzwierciedleniem potęgi ówczesnej Rzeczypospolitej, to z prawnego punktu widzenia nie miała ona żadnego znaczenia. Hołd Wasyla IV był tak naprawdę osobistą prośbą ex-cara o miłosierdzie. Szujski wtedy nie miał już żadnej władzy. Pozbawili jej go zresztą nie Polacy czy Litwini, ale rosyjscy bojarzy, którzy po klęsce carskich wojsk pod Kłuszynem wiedzieli, że ich władca jest już postacią przegraną”. On walczył o swoją głowę i rodziny. Zmarł zresztą w niewoli. W Warszawie był grobowiec Szujskich. Dlaczego w 2019 r. czci się ten fakt monetą, nie rozumiem.

„Rewers tej monety ponadto jest niewyraźny, brak mu ostrości postaci. Inną cechą naszych monet zniechęcających do zakupu jest to, że na rewersach większości z nich jest jakaś postać. Na rewersie 12 z 18 wyemitowanych monet w 2019 r. jest jakaś postać. Czy to zachęca do zakupu tych monet, mnie na pewno nie!

tab.1

Istotną sprawą jest obecna cena sprzedaży każdego numizmatu w relacji do ceny nominalnej widniejącej na monecie. W 1995 r., gdy rozpoczęto sprzedaż monet 10-złotowych w cenie sprzedaży 22 zł, cena emisyjna stanowiła dokładnie 45,5% ceny sprzedaży. W 2014 r. cena nominalna stanowiła już tylko 9% ceny sprzedaży, a w 2019 roku cena nominalna stanowiła już tylko 7% ceny sprzedaży. Przy monetach 20-złotowych relacja ta jest jeszcze bardziej wyraźna, bo w 1995 r. stosunek ceny nominalnej do ceny sprzedaży wynosił 60,6%, a w 2019 roku stosunek ten został obniżony do 10,6%.

Przy tak dużej degradacji wartości nominalnej tych monet uważam, że nadszedł czas zmiany nominałów. Gdy weźmiemy za podstawę ceny szeregu towarów konsumpcyjnych i wzrost płacy minimalnej, to inflacja przez te 25 lat wyniesie ponad 100%. Uzasadnionym wydaje się zmiana nominałów, np. z 10 zł na 50 zł, a 20 zł na 100 zł. Oczywiście nominały monet złotych też powinny być zmienione, chociaż ich sprzedaż rządzi się innymi prawami i relacja nominał/cena jest mniejsza.

Tabela 2 to zestawienie monet o nominale 20 zł, 50 zł i pozostałych. Przez pierwsze 6-7 lat monety 20- złotowe bite były w rozsądnych nakładach i przy niezbyt gwałtownie rosnących cenach. Dziś na rynku wtórnym tylko monety z tego okresu mają jakąś wartość. W następnych latach gwałtownie rosły nakłady i ceny. Dziś ulokowanie tych monet na rynku wtórnym jest niemożliwe. Przez 25 lat wybito 96 rodzajów monet 20-złotowych. W 1995 r. cena sprzedaży jednej monety wynosiła 33 zł, natomiast w 2019 r. średnia cena sprzedaży (emisyjna) wynosiła 180 zł. Biorąc za podstawę ceny katalogowe na 2020 rok w katalogu Fischera 27 tych monet tj. 28% posiada cenę katalogową (rynkową) niższą od ceny emisyjnej (sprzedaży) na łączną kwotę 1169 . Sumując monety 10-złotowe poniżej ceny emisyjnej i monety 20- złotowe uzyskujemy kwotę 2962 zł. Wszyscy, którzy kupowali te monety od 1995 ponoszą stratę 2962 zł.

W chwili obecnej często się słyszy, że wielu zbieraczy, by odzyskać choć część pieniędzy wydanych na te monety, sprzedaje je jako srebrny złom w cenie ok. 30-35 zł za 1 szt. monety 20-złotowej.

W roku 2013 rozpoczęto sprzedaż monet srebrnych o nominale 50 zł i bitych tym samym stemplem monety złotej o nominale 500 zł, nazywając je „Skarby Stanisława Augusta”. Wg zapowiedzi w 2013 r. rocznie zamierzano wybić po 4 monety. Niestety przez 7 lat wybito jedynie 15 z zapowiadanych 24. Początkowo zainteresowanie nimi było bardzo duże i zapewne tak by było do zakończenia emisji. Ale „ślimaczenie się” emisji spowodowało, że dziś zainteresowanie tą kolekcją jest takie, jak zainteresowanie zakupem innych monet, czyli prawie żadne.

W pierwszych latach emisji tej kolekcji, aby być pewnym jej zakupu, należało ustawić się w kolejce na kilkanaście godzin przed otwarciem banku. Dziś po emisji tej monety można ją nabyć bez problemu kilka, a może i kilkanaście dni po emisji.

W tabeli tej uwzględniono też monetę w formie kuli o nominale 100 zł wybitą w niewielkim nakładzie 1918 szt. pod nazwą: 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Zbyt mały nakład spowodował jedynie to, że moneta nie dotarła do kolekcjonerów, bo… została wybita dla innych celów. W Bydgoszczy sprzedano jedynie 12 takich monet. Kolekcjonerom nie udało się jej kupić, ponieważ bank został obstawiony na 3 dni przed sprzedażą ludźmi, których nigdy wcześniej nie widziałem w kolejkach. Jeżeli w Polsce jest 17 punktów sprzedaży monet i w każdej sprzedano taką samą ilość, to na rynek trafiło ok. 250 szt. Pytaniem jest, dokąd trafiła reszta. W zestawieniu ujęto także zestaw 9 monet wybitych w tym roku pod nazwą „100 lat złotego.” Cena za zestaw 3400 zł była ceną wziętą z kosmosu. Oczywiście zawsze będzie ktoś, kto zechce wydać takie pieniądze, ale rynek z czasem zweryfikuje wartość tego zestawu. Dziś zestaw jest do nabycia w sklepie Kolekcjoner.

Aby wykazać wszystkie wyemitowane monety srebrne, w zestawieniu wykazana jest też moneta z 2014 r. o wadze 1 kilograma i nominale 500 zł, wybita z okazji kanonizacji Jana Pawła II.

tab.2

Tabele 3 i 4 dotyczą emisji monet złotych. W tabeli 3 wyszczególniono emisję monet 100 i 200 zł wg poszczególnych lat. Wielkość emisji monet złotych o nominale 100 zł była raczej w ilości rozsądnej, umożliwiającej wchłonięcie ich przez rynek. Łącznie wybito ich 44 rodzajów, a największa emisja jednej monety to 18 700 szt. wybitej w 2005 r. „Jan Paweł II 1920-2005”. Wiele emisji przekraczało lub sięgało 10 000 szt. W ostatnich latach emisja ich ustabilizowała się na poziomie 1500 – 2000 szt. Ceny tych monet odzwierciedlały rynek złota. Dziś możemy zaobserwować chyba nieuzasadniony wzrost ich cen, ponieważ ceny złota są raczej stabilne. Ostatnia cena to 2100 zł za monetę „Powrót złota do Polski”. Moneta ta miała jednak najwyższą próbę, bo 999.9

tab.3

tab.4

Emisje monet o nominale 200 zł były na takim samym poziomie. Najwyższa, to moneta „Olimpiada Pekin” z 2008, wybita w ilości 13 500 szt. Dziś, nakłady mocno zostały zmniejszone, wynoszą ok. 1500 - 2000 szt. Wybito ich łącznie 70 rodzajów. Wzrosły znacząco ich ceny, co spowodowało, że wiele z nich można nabyć w NBP jeszcze kilka lat po emisji. Dziś można kupić 6 rodzajów, ceny od 3000 zł, najstarsza z 2015 r. „100-lecie Politechniki Warszawskiej”, cena 3200 zł. Cena jej została jednak podwyższona, bo w 2015 r. w momencie wybicia kosztowała 2400 zł.

Tabela 4 wykazuje emisję wszystkich monet złotych. Emisja monet złotych obejmowała jeszcze emisję monety 25 zł, monet 37 i 50 zł. W ub. roku wyemitowano monetę w formie kuli o nominale 2018 zł i wadze 217,70 grama oraz monetę o nominale 1 złoty, o wadze 62,20 grama. W bieżącym roku wyemitowano zestaw 9 monet obiegowych o łącznej wadze 96,37 grama.

Tabela ta wykazuje, że do wybicia wszystkich monet złotych w okresie 25 lat zużyto 7911 kg złota, przychód ze sprzedaży tych monet wyniósł ponad 1 miliard złotych.

Tylko zwiększenie nominałów monet może uratować polską numizmatykę. Dziś (28 grudnia) w sklepie Kolekcjoner jest 45 monet srebrnych (gdy w ostatnich 3 latach wbito ich 44 rodzajów), i 6 monet złotych o nominale 200 zł., najstarsza srebrna to 5 zł (klipa) z 2016 r. Zestaw 9 srebrnych monet a także zestaw Hołd pruski i Hołd ruski.

Andrzej  Litwiniuk
28 grudzień 2019 r.

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information