Losowe monety

Polecamy

skup monet
Numizmatyka
Sklep numizmatyczny
Monety
monety skup

W którą stronę zmierza polska numizmatyka?

.

Wiele osób z tęsknotą wspomina czasy kiedy kilkanaście miesięcy temu ceny współczesnych monet kolekcjonerskich drożały z dnia na dzień. W ciągu kilku dni można było zarobić krocie. Ale co dobre szybko się kończy i tak samo zakończyła się passa dla inwestorów numizmatycznych - zwłaszcza tych żądnych szybkiej gotówki. Ceny monet drastycznie spadły. Trudno powiedzieć czy teraz nastał kryzys czy powrót do normalnej sytuacji. Jedno jest pewne - w polskiej numizmatyce doszło do bardzo dużych zmian. Zapraszam do debaty internetowej pod hasłem "W którą stronę zmierza polska numizmatyka"?

 

 

Jest akcja, będzie reakcja

Ostatnie kilkanaście miesięcy obfitowało w bardzo wiele zwrotów akcji w polskiej numizmatyce. Najpierw ogromne wzrosty cen, sztuczne windowanie i napływ inwestorów. Potem tak samo szybki spadek cen i lament tych co stracili duże pieniądze. W międzyczasie informacje NBP o drastycznym zwiększeniu nakładu monet, aby w ten sposób przeciwdziałać spekulacjom i sztucznemu windowaniu cen na rynku wtórnym. Skutek? Spadek cen obecnie emitowanych monet do cen poniżej emisyjnych.

W tym właśnie czasie, kiedy o numizmatyce zrobiło się głośno w mediach, monetami zaczęło się interesować naprawdę duże grono ludzi. Większość "nowo przybyłych" widziała w monetach przede wszystkim aspekt inwestycyjny, ale spośród nich zrodziła się także grupa która ewoluowała z inwestora do kolekcjonera i zaczęła patrzeć na monety przede wszystkim poprzez pryzmat hobby, edukacji i poszerzania horyzontów.

Numizmatyka przeszła i wciąż przechodzi ewolucję preferencji kolekcjonerskich starszych i tych młodszych zbieraczy. Ci, którzy widzieli w monetach tylko interes już dawno pożegnali się z numizmatyką. Ci, którzy pozostali także rozpierzchli się, lecz tylko w obrębie szeroko rozumianej numizmatyki.

(R)ewolucja myśli numizmatycznej

Dużo rozmawiam z innymi kolekcjonerami, spotykam się z nimi osobiście, koresponduję mailowo - wymieniamy się opiniami nt. sytuacji na rynku numizmatycznym i jego przyszłości. Grupa długoletnich zbieraczy (kolekcjonerzy starych monet) nie interesowała się i zbytnio nie przejęła tym co działo się na rynku współczesnych monet - ich ten "problem" nie dotyczył.

Jest pewna grupa osób, które nie zraziły się tym co działo się na rynku współczesnych monet i nadal dla przyjemności zbierają bieżące emisje NBP. Monety są rzeczywiście piękne i jest czym oko nacieszyć. Pewna grupa osób zraziła się do współczesnych monet i przeniosła się na inne tory numizmatyczne, których wbrew pozorom jest bardzo wiele. Wielu, którzy posiedli pewną wiedze numizmatyczną, zaczęło interesować się dawnymi monetami, zarzucając jednocześnie zbieranie współczesnych monet. Rozpierzchli się po monetach XX wiecznych i tych starszych aż do czasów średniowiecza. Wielu z nich na tyle zainteresowało się dawną numizmatyką, że zajęli się wąską gałęzią numizmatyczną (dany kraj, władca, okres etc). Współczesna numizmatyka straciła bardzo dużo dotychczasowych kolekcjonerów na rzecz starych monet.

Numizmatyka to bardzo szerokie pojęcie. Poza "przejściem" na monety dawne pewna - już mniejsza grupa ludzi - odchodząc od współczesnych monet zainteresowała się medalierstwem i kolekcjonowaniem medali. Dla wielu temat dość niszowy, lecz z każdym rokiem zdobywa coraz większe grono wiernych kolekcjonerów. Jeśli w przypadku monet, mówiąc "większe grono" myślimy o setkach osób, tak w przypadku medali jest to powiększenie grona o kilkadziesiąt osób. Powodów jest kilka - oto najważniejsze z nich:

  • dystans w stosunku do medali, jeśli krążek nie posiada nominału dla wielu jest nic nie znaczącą metalową blaszką.
  • brak odpowiedniego zaplecza edukacyjnego, z której początkujące osoby mogłyby czerpać wiedzę o medalach
  • mała liczba medali na rynku wtórnym

Ci, którzy decydują się na kolekcjonowanie medali zbierają przede wszystkim te starsze - sprzed II wojny światowej. Co ich zainteresowało w medalach, czego nie było w monetach - zwłaszcza tych współczesnych?. Dwa słowa: NAKŁAD i CENA. Większość medali była i jest bita z nakładach rzędu kilkudziesięciu, maksymalnie kilkuset sztuk. Wydawać by się mogło, że okaz wybity w nakładzie 100 sztuk będzie kosztował krocie. Ale tak nie jest - wiele przedwojennych medali można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Przy niskiej cenie i bardzo niskim nakładzie właściciel medalu wie, że ma coś naprawdę rzadkiego i pięknego równocześnie za niewielkie pieniądze.

Wypowiedz się w debacie

Powyżej tylko poruszyłem temat, wspomniałem o kilku ważnych aspektach aby zachęcić Was wszystkich do debaty na temat tego w jakim kierunku zmierza polska numizmatyka - czy chyli się ku totalnemu upadkowi, czy wręcz przeciwnie ewoluuje w stronę prawdziwego i dojrzałego kolekcjonerstwa?

Zapewne wiele osób odwiedzających katalogmonet.pl ma swoje zdanie na temat sytuacji na rynku monet. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią, wnieść coś nowego o czym nie wspomniałem w artykule WŁĄCZ SIĘ DO DYSKUSJI. Wspólnie stwórzmy wielką ogólnopolską debatę wśród kolekcjonerów o sytuacji na polskim rynku numizmatycznym. Im więcej opinii tym trafniejsze i bardziej precyzyjne wnioski. NIE BĄDŹ BIERNY - WŁĄCZ SIĘ W ŻYCIE POLSKIEJ NUMIZMATYKI.

Bartosz Błądek - bartosz@katalogmonet.pl

Opublikowano: 8 lat, 7 miesięcy temu przez kamil1505 #17924
Z jednej strony wyższe nakłady i co za tym idzie niskie ceny monet dają możliwość łatwego uzupełniania kolekcji. Z drugiej strony każdy kolekcjoner chciałby by jego monety były jak najbardziej unikalne i rzadkie, których zdobycie nastręcza nie lada problemu, to przecież daję ogromną satysfakcję z posiadanych zbiorów. Dla mnie, numizmatyka młodszego pokolenia, idyllą wydają się czasy choćby drugiej połowy lat 90tych, kiedy jeszcze nie myślałem nawet o monetach, a srebrne lustrzanki miały niskie nakłady i niewygórowane ceny:) Szkoda, że nic nie wskazuje na powrót tych dobrych czasów...
Opublikowano: 8 lat, 7 miesięcy temu przez montmoryllonit #17883
Witam,
dobrego inwestora (bez względu na dziedzinę w jakiej się porusza) cechuje to, że powiększa aktywa gdy ceny osiągają poziom najniższy. Oczywiście największa trudność polega na tym, aby być pewnym, że to już. Osobiście nie nazwał bym ludzi, którzy kupili większą ilość numizmatów w okresie największych wzrostów cen INWESTORAMI. Obawiam się, że w większości były to przypadkowe osoby, zwabione wizją bajecznego zysku. Prawdziwi inwestorzy po prostu wykorzystali ten "owczy pęd" i zrealizowali zyski.
Ponieważ numizmatyką zajmuję się poważniej od niedawna, osobiście cieszy mnie spadek cen, gdyż mogę małym kosztem budować skromną kolekcję i zupełnie nie zwracam uwagi czy wartość danej monety za 2, 3 i więcej lat wzrośnie czy spadnie. Po prostu zbieram to co mnie interesuje i cieszy oko. Pozdrawiam.
Opublikowano: 9 lat, 2 miesięcy temu przez Roni #12191
Witam
Po wprowadzeniu euro uważam,iż wartość polskich lustrzanek z okresu PRL i III RP z nakładami do 50 tyś. szt. nie spadnie,a wręcz przeciwnie powinna pomału rosnąć.
W Słowacji po wprowadzeniu euro korony mają się całkiem dobrze.Wartość koron bitych stemplem lustrzanym ciągle rośnie.

Nie mogę zgodzić się do końca z opinią,że po wprowadzeniu w Polsce euro nie będzie można zbierać wyłącznie polskich monet euro.W przypadku monet 2 euro warto kolekcjonować monety o tym samym nominale wydawane przez wszystkie państwa strefy euro.
Natomiast w przypadku monet euro o nominałach 5,10 czy 20 euro bitych stemplem lustrzanym wcale nie trzeba zbierać lustrzanek wydawanych przez pozostałe banki strefy euro.
Można spokojnie w tym przypadku ograniczyć się do polskich monet euro i potraktować je jako dalszą kontynuację kolekcji
polskich lustrzanek.
Opublikowano: 9 lat, 2 miesięcy temu przez banialuka1 #12190
Witam wszystkich, również wydaje mi się że monety PRL-u cieszą się coraz to większym zainteresowaniem, wydaje mi się że na allegro w dziale monety z PRL-u zrobił się niezły ruch...:)pozdrawiam wszystkich :)
Opublikowano: 9 lat, 2 miesięcy temu przez Piotr_k84 #12189
Nie jest to dobre porównanie, ale spróbuję.

Monety okresu PRL po 89' roku nieco straciły na popularności, lecz w osttanim czasie widać, że zainteresowanie nimi coraz bardziej rośnie, także kto wie może będzie tak i z monetami podenominacyjnymi kiedy wejdzie EURO
Opublikowano: 9 lat, 2 miesięcy temu przez clupus #12188
Pojawia się jeszcze jeden niezywkle ciekawy problem: gdzie zmierzać bedzie polska numizmatyka po wprowadzeniu euro?!

Nie dotyczy to "polskich monet euro" bo taki podział jest już sztuczny. Nie można zbierać tylko "polskich euro" w oderwaniu od pozostałych emitentów.

Ale co ze złotówkami - zainteresowanie spadnie? Monety stracą wartość czy przeciwnie staną się z czasem sentymentalnymi rearytasami?
Opublikowano: 9 lat, 3 miesięcy temu przez slave_k #12038
Moim zdaniem, kolekcjonerów nie przybyło wielu. Wzrost cen, później spadek, spekulacje, utracone i zyskane pieniądze, inwestycje, to przeszłość. Ludzie o których mowa, jeśli nie zarobili pieniędzy, to chcieli ich odzyskać chociaż część - tak myślę. Stąd sądzę, że nie przybyło wielu nowych kolekcjonerów. Inwestorzy, którzy się nie sparzyli, inwestują dalej, tylko na zyski będą musieli czekać dłużej. Ci, którym nie wyszło, albo odpuścili całkiem, albo poszukali innych gałęzi numizmatyki do inwestowania i nie chodzi mi o medale, lecz o inne mennice, inne kraje, inne tematy.

Dokąd zmierza polska numizmatyka dalej. Moim zdaniem nie ma precyzyjnego celu. NBP będzie wypuszczało dalej Zwierzęta Świata i inne popularne serie. Dołoży parę innych, które będą zawsze budzić kontrowersje. Ktoś to kupi, lecz inwestycji z tego nie będzie.

Uważam, że ludzie wolą kolekcjonować monety, które w momencie zakupu już mają jakąś historię (związaną z tematem), lub są to monety o wysokich walorach estetycznych.

Na koniec dodam, że każdy kolekcjoner lubi patrzeć, jak rośnie w wartość jego kolekcja (nawet jeśli nie jest wspomnianym wyżej inwestorem).

Wreszcie zbliżają się obawy dotyczące wprowadzenia euro w Polsce. I co? Polskie kolekcjonerskie Euro? o niskich nakładach jak np. francuskie? Jaka tematyka? zakończenie serii dotychczasowych? Nie wyobrażam sobie kontynuacji serii w euro.

Myślę, że wówczas wszystkie złotówki zejdą na dalszy plan, a ludzie rzucą się na pierwsze euro w nadziei, że za kilka lat sprzedadzą je z dużym zyskiem.

A jaka będzie wartość złotówek?
Moim skromnym zdaniem, po dłuższym czasie od wprowadzenia euro, będzie można je zachować dla przyszłych pokoleń, lub sprzedać z dużym zyskiem. Czas zrobi swoje. Jedno jest pewne. Aktualnie nie ma możliwości krótkoterminowych wysokoopłacalnych inwestycji w złotówki.
Opublikowano: 9 lat, 3 miesięcy temu przez Urson #11969
A co za różnica czy NBP czy Bank Europejski, jak wywęszą zysk to polityka się niezmieni...
Opublikowano: 9 lat, 3 miesięcy temu przez Eothain #11924
No właśnie, bo zawsze może być coś takiego: www.wiadomosci24.pl/artykul/rok_2010_kon...ia_monet_103405.html
Opublikowano: 9 lat, 3 miesięcy temu przez bartek #11923
na szczęście wielkości nakładów euro nie będą już kontrolowane przez NBP :)
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez borsuk1977 #11894
Akurat moim zdaniem wejście do strefy euro nie powinno wpłynąć negatywnie na numizmatykę. Jeśli już to raczej pozytywnie - koniec złotówki oznaczać powinien wzrost cen monet złotowych (oczywiście nikt nie twierdzi że będzie on gwałtowny, raczej stabilny i powolny) a z drugiej strony zainteresowanie nowymi monetami euro. Tak więc może to być kolejny impuls do rozwoju numizmatyki w Polsce (oby nie rozwój emisji przez NBP).
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez miserus #11893
Moim zdaniem polska numizmatyka będzie się jeszcze czołgać przez kilka lat z powodu wysokich nakładów i wejścia do strefy Euro. Ogromna ilość egzotycznych ofert odwraca uwagę od monet starych z przed 1939 roku. Za jakieś 20 lat w cenie będzie PRL, kiedy czas przetrzebi ich ilość.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez krzysztof.jarzabek #11877
Ależ oczywiście, że jeszcze mogą stracić. To, że do tej pory ceny poszły w dół o xx% nie znaczy, że teraz to już tylko w górę. Poczytaj, jak pękała bańka internetowa na przełomie stuleci - wtedy też wszyscy mówili, że taniej już być nie może.
Oczywiście nie mówię, że przed nami okres płaczu i zgrzytania zębów, ale o przyszłości można jedynie spekulować, a nie pisać o niej w kategorii pewników.
Ja sam uważam, że to dobry czas na zakup monet, także uzupełniam kolekcję. Ale jestem też przygotowany na to, że może się wkrótce okazać, że przepłaciłem. Tylko że dla mnie nie ma to większego znaczenia, bo jestem przede wszystkim kolekcjonerem :P
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez Jahidi #11862
Witam.
na forum, wśród takich doświadczonych zbieraczy specjalistów muszę określić się jako początkujący numizmatyk.
Świat polskich lustrzanek zacząłem poznawać dokładnie w momencie, kiedy wszystkie wykresy cen monet zaczynały pikować w dół. Uważam, że pomimo kryzysu na rynku numizmatów, plajt wielu firm, upadku systemu abonamentów i nieracjonalnej polityki NBP to właśnie teraz jest najlepszy czas na inwestycje w monety. Są one na tyle tanie, że nie mogą stracić już wiele na wartości. A biorąc per analogia przykład giełdy - kiedy ceny nie mogą już bardziej spaść zbliża się okres hossy i odreagowanie cen niedowartościowanych monet. Zainwestowałem kilka tysięcy w lustrzanki z różnych roczników i jestem pełen entuzjazmu oraz pewien przyszłych zysków.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez borsuk1977 #11858
Przypuszczalnie jak będziesz je zachwalał to zaczniesz mieć sporą konkurencję na allegro ;)
A co do zbierania monet z okresów czy krajów, o których się nie ma pojęcia (oczywiście w sensie numizmatycznym) to masz rację ale nie do końca. Przecież jak zaczynałeś zbierać swoje monety czy medale to czy miałeś o nich jakiekolwiek pojęcie? Dopiero pozyskując jakiś okaz każdy z nas zaczynał się interesować co jak i dlaczego, uzyskując wiedzę. No a potem jeśli się decydowaliśmy na jakiś okres to tą wiedzę poszerzaliśmy. Ja zacząłem zbierać monety niemieckie na dobre najwyżej ze 2 lata temu. A do tego czasu to tak na dobre niewiele o nich wiedziałem i nie miałem pojęcia jak piękne okazy zostały wybite w tych latach. Wciąż mam duże braki - zwłaszcza brakuje mi jednego ważnego katalogu monet próbnych niemieckich, ale mam nadzieję, że go gdzieś w końcu zdobędę.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez Piotr_k84 #11857
Moja uwaga i zainteresowanie skupia się jak już pisałem na przedwojennych medalach polskich - wiele z nich zwłaszcza srebrnych wybijano w nakładach dwucyfrowych a brązowe czy mosiężne niewiele większych. MOim zdaniem jesli ludzie dostali by odpowiednią dawkę wiedzy na ich temat, zainteresowanie wokół nich byłoby duże, to tylko kwestia czasu.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez lynx #11856
Witaj Piotr. To co napisałeś powyżej, jest w pewnym stopniu odpowiedzią zwiększonego zainteresowania współczesnymi polskimi monetami, które poźniej przeniosło się i na inne numizmaty. Reklama i dostepność informacji w dobie internetu stała się przyczyną chęci ich posiadania. Do tego oczywiście doszła gwałtowna zwyżka cen i wielu zobaczyło, że można szybko i bezproblemowo nieźle zarobić, a to najlepiej przemawia do wyobraźni. W tym samym mniej więcej czasie zaczęły się problemy na rynkach finansowych, a kapitał nie lubi pustki. Z tego też powodu wielu wykorzystało okazję i zaczęło inwestować w monety i złoto. Wykorzystał to również skrupulatnie NBP, zwiększając ponad miarę nakłady kolejnych emisji. Mało tego, na tej samej fali zwiększonego zainteresowania, niektóre z naszych miast doszły do wniosku, że wydając lokalny (zastępczy) pieniądz rozpropagują i zareklamują swoje miejscowości docierając do sporej grupy osób.
Piotr, trochę wcześniej napisałeś o medalach. Faktycznie, jest to ciekawa alternatywa dla monet, choć w wielu przypadkach o dość podobnym podłożu. Z reguły emisje monet kolekcjonerskich jak i medale pojawiają się z jakichś powodów np. rocznic czy też uwiecznienia ciekawych i godnych uwagi wydarzeń. W przypadku medali znacznie mniej jest jednak informacji, ale za to w wielu przypadkach bardzo małe nakłady, choć w przypadku współczesnych rownież one znacznie wzrosły.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez Piotr_k84 #11853
Zdobywanie wiadomości i wiedzy numizmatycznje powinno iśc w parze z gromadzeniem okazów. Jedno bez drugiego absolutnie nie istnieje.

Jakiś czas temu rozmawiałem ze znajommy kolekcjonerem - wysunął bardzo trafną tezę; monety danego okresu są tym popularniejsze wśród zbieraczy im więcej wiadomości na ich temat mogą zdobyć.

Ja nie widze sensu zbierania monet z danego okresu jesli nie mam żadnej wiedzy o tym okresie jak i samych monetach z nim związanych.

Żeby było śmiesznie - podobno wielu autorów ksiażek numizmatycznych nie posiadało swoich kolekcji monet.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez lynx #11852
Otóż to! Wielu myśli, że kolekcjonowanie to tylko zbieranie, a tak nie jest. Zdobywanie wiedzy i to w dodatku na różne tematy, to kolejna rzecz nierozerwalnie związana z tą pasją - zresztą tak jak praktycznie z każdą pasją :)
A do tego oczywiście dochodzą jeszcze wsponiane przez Ciebie kontakty z ludźmi o podobnych zainteresowaniach.
Opublikowano: 9 lat, 4 miesięcy temu przez borsuk1977 #11851
Wiedzę mam może i całkiem sporą ale jak dla mnie to wciąż za małą. Tyle, że zbierając różne monety z różnych epok i krajów trochę się musiałem oszukać po katalogach i necie, a to najlepiej rozwija wiedzę. Moje zakładki to dziesiątki różnych stron numizmatycznych, aukcyjnych, katalogów itd. - praktycznie same monety od antyku po dziś dzień. No i do tego kupując na allegro czy ebayu czasami można poznać ciekawych ludzi i powymieniać się wiedzą, a niektórzy dealerzy to prawdziwa kopalnia informacji.

Komentarz w tym Artykule
Musisz Zalogować się lub Zarejestrować aby wziąć udział w tej dyskusji.

Nowe zasady dotyczące ciasteczek (cookies). Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Wasze oczekiwania. W razie potrzeby można zablokować ciasteczka w przeglądarce jak to zrobić tutaj.

Akceptuję zapisywanie ciasteczek (cookie) dla tej strony:

EU Cookie Directive Module Information